Archive for the ‘inne’ Category

Harce po południowej drzemce

poniedziałek, Maj 14th, 2018

Tobi po południowej drzemce budzi się radosny i skory do harcowania na łóżku. Uwielbia tylko jemu znane „gagutkowanie” (dziecięce igraszki), skakanie  i popisy wszelakie. Trzeba mieć na niego dyskretne baczenie, aby harce nie zakończyły się jakąś niefortunną kontuzją. Kocham tę Jego szczerą dziecięcą radość, ufność i prześliczne roześmiane oczka 🙂

 

 

0
Posted in inne |

Majówka

niedziela, Maj 6th, 2018

Jak wspomniałam w poprzednim wpisie majówka obfitowała w różnorodne zdarzenia. Krótka fotorelacja z tych pięknych majowych dni. Rodzinnie, twórczo, pracowicie, relaksowo, smakowicie, wesoło, zabawowo, itd, itp.

Obiad w Mulku. Tu zawsze smacznie i obficie.

A po obiedzie to tylko rzut beretem do Tuchomka.  Chłopcy dali upust swojej energii. Piłka, drabinki, biegi i inne atrakcje na przykład – zbieranie winniczków.

Ślimaki, choć przysłowiowo powolne, z wyścigami radziły sobie całkiem nieźle. Najmniejszy osobnik wystawiony przez Kajtusia był zdecydowanie najszybszy.

Po zakończonych wyścigach wszystkie winniczki zostały w majestacie ekologii i poszanowania przyrody wypuszczone na wolność. Tadzio z Dziadziem  wynieśli koszyk ślimaków poza ogrodzenie na soczystą łąkę.

Wspinaczka po sędziwych i od lat nie odnawianych drabinkach wpisana została w tradycję dziecięcych zabaw. Chłopcy wyczyniali na niej różnorakie popisy, zwisy, wspinanie, huśtanie i takie tam inne atrakcje ruchowe. A wszystko, jak widać w oddali, pod czujnym okiem rodziców.

Pierwiosnki i stokrotki zerwane z trawnika to bukiecik, którym chłopcy obdarowali swoją kochaną Mamusię Natkę.

Zakupy w sklepie ogrodniczym: rajska jabłoń, świdośliwa i dwie czarne porzeczki znalazły miejsce w tuchomskim ogrodzie.  Rajskie jabłuszko posadziliśmy w miejsce kikuta po starej śliwie (przez wiele lat pomalowany na zielono pełnił rolę „ozdobną”). I choć był spróchniały, to wcale nie łatwo było się go pozbyć.

Z niebieskim kikutem po wiśni nie było żadnych problemów. Bez większego wysiłku został wyrugowany ze swojego miejsca i trafił na ognisko. Trzeba pomyśleć o stworzeniu nowych miejsc, gdzie będzie można umocować karmniki i budki lęgowe.

W pobliżu naszego największego drzewa okazałego świerku znalazło się miejsce dla świdośliwy. Ma ona wyrosnąć do około trzech metrów. Zobaczymy czy dość bliskie sąsiedztwo ze świerkiem będzie jej służyło.

No i jeszcze rzeczone porzeczki. Duże krzaczki, obficie kwitnące. Mamy nadzieję, że jeszcze w tym sezonie zbierzemy z nich owoce.

Bardzo krótki relaks z Wyborczą.

 

0
Posted in inne, w Tuchomku |

Rodzinnie

sobota, Maj 5th, 2018

Długi majowy weekend już za nami. Pogoda była łaskawa i pozwoliła na spędzenie wielu godzin w Tuchomku i nie tylko. A działo się wiele.

Majówkę rozpoczęliśmy pięknym spotkaniem rodzinnym. To była wspaniała, serdeczna i miła rodzinna wizyta. Dziękujemy Basi, Marzence i Grażynce za pomysł. Oby takich pomysłów było więcej a co za tym idzie niezapomnianych chwil spędzonych wspólnie.

 

0
Posted in inne |

Kurtka dżinsowa jak nowa

środa, Kwiecień 25th, 2018

Kurtkę dżinsową kupiłam kilka lat temu w Tchibo. Od początku nie odpowiadał mi jej kolor, dlatego wisiała sobie w szafie (aż dziw, że jej komuś nie oddałam).

Przeglądając metamorfozy kurtek z dżinsu w internecie postanowiłam spróbować. Eksperyment się powiódł. Jestem zadowolona. Polecam wszystkim, którzy mają tego typu dylematy.

Kurtka została rozjaśniona w najprostszy sposób, czyli wybielaczem. Ja użyłam wybielacza ACE.

Do plastikowej miski wlałam butelkę wybielacza oraz gorącą wodę (objętość dwóch butelek wybielacza). Kurtkę wcześniej dokładnie zmoczyłam a następnie  włożyłam do roztworu z wybielaczem i zostawiłam na ok. 20 minut.
Dla pewności co jakiś czas zmieniałam jej ułożenie, dzięki czemu na koniec została odbarwiona prawie równomiernie. Do tej pracy należy bezwzględnie używać gumowych rękawiczek!!!

Następnie materiał bardzo dokładnie wypłukałam i dwukrotnie wyprałam w pralce aby pozbyć się  nieprzyjemnego zapachu chloru.

Na kurtkę naprasowałam kilka naklejek i jest nie do poznania!!!

 

 

    

 

 

 

2
Posted in inne, kreatywnie |

Fotografia Mamy Felicji

piątek, Kwiecień 20th, 2018

Jedyna fotografia Mamy Rysia Felicji, jaka ocalała po wojennej zawierusze. Trafiła do nas dopiero w ubiegłym roku. Przechowała się przez ponad 80 lat u Czesia, który w lipcu ubiegłego roku podarował Rysiowi tę dla niego bezcenną i jedyną pamiątkę po Mamie. Trochę przeleżała u nas w szufladzie zanim znalazła godne miejsce i odpowiednią oprawę. 

Bartek zeskanował i wydrukował powiększoną fotografię a ja zadecydowałam o oprawie.

Długo szukałam odpowiedniej ramki i passe-partout. Za radą naszego szklarza z sąsiedztwa wybrałam ramkę, myślę że pasującą wyśmienicie do fotografii. Co do passe-partout miałam zupełnie inne zdanie od Pana szklarza. Ostatecznie zdecydowałam się na Jego wybór, który koniec końców okazał się trafiony w punkt. Radość z efektu była obopólna zarówno wykonawcy jak i moja.

Oprawiona fotografia wisi w zacnym towarzystwie. Na pierwszej rodzice i rodzeństwo Taty Józefa. Drugie to zdjęcie ślubne moich ukochanych rodziców Anny i Tadeusza. Trzeci obrazek to wizerunek Mamy, Babci i Prababci Felicji.

 

0
Posted in dom, inne |

Wielka Podróż Dorotki

wtorek, Kwiecień 17th, 2018

Najnowsza premiera Sopockiego Teatru Muzycznego Baabus Musicalis „Wielka Podróż Dorotki” odbyła się w ubiegłą niedzielę 15 kwietnia.

W rolę Wielkiego Oza wcielił się znakomity aktor filmowy i teatralny Ryszard Ronczewski, a o choreografię i ruch sceniczny zadbał znany tancerz i choreograf Maciej Florek.

Spektakl zrealizowany został z udziałem Chóru Sopockiej Szkoły Muzycznej I stopnia im. Stanisława Moniuszki pod dyrekcją Piotra Fredricha.

Aktorami były dzieci z Sopockiego Teatru Muzycznego „Baabus Musicalis” a reżyserem przedstawienia była Jadwiga Kościk vel Jagoda Jagson.

Główna rola Dorotki powierzona została Olence. To już jej druga główna rola na deskach tego teatru. Trema jaka udzieliła się przed spektakl Mamusi i Babci Olenki była zupełnie niepotrzebna. Olenka spisała się na medal!!! Brawo Oluś jesteśmy wszyscy szczęśliwi i bardzo z Ciebie dumni.

 

Tobiaszek jeden z najmłodszych widzów i zdecydowany fan swojej siostrzyczki. Na widowni zachowuje się zawsze jak przystało widzowi. Cichutko i ze skupieniem oglądał niedzielne przedstawienie, a następnego dnia u Buni śpiewał zapamiętane fragmenty bajki. Po niedzielnym przedstawieniu wpadł mu do ucha fragment śpiewany przez Wielkiego Oza: „…jestem Oz Wielki Oz…”

Poniżej kilkanaście zdjęć obrazujących niedzielny spektakl.

Wręczanie medali i gratulacje przekazywane uczestnikom spektaklu przez Panią Magdę Bombell Adamowską.

Po przedstawieniu na scenie nie mogło oczywiście zabraknąć Tobiaszka, który zupełnie nieświadomie ogrzewał się w blasku sukcesu Siostrzyczki.

 

0
Posted in inne |

Święto Rysia

poniedziałek, Kwiecień 9th, 2018

Święto Rysia, trochę po terminie,  w niedzielę ósmego kwietnia z dziećmi, wnukami i Anitką. Jeszcze raz Ryniu od nas wszystkich zdrowia, radości, pomyślności i zawsze tyle optymizmu! 🙂

0
Posted in dom, inne |

Święta, święta i po świętach…

środa, Kwiecień 4th, 2018

Wielkanoc to najważniejsze święta dla chrześcijan. U nas kojarzą się one przede wszystkim z mazurkiem, święconką, pisankami i uroczystym niedzielnym śniadaniem, na którym nie może zabraknąć jajek. Serdeczne spotkania w gronie najbliższych zawsze będą nam towarzyszyć w pięknych wspomnieniach oraz w pielęgnowaniu rodzinnych tradycji. Dzieci oczywiście z niecierpliwością wyczekują zająca, który przynosi prezenty. A w poniedziałek wielkanocny na pewno nie może się obyć bez śmigusa – dyngusa.

Ale najważniejsze żebyśmy nie dali się zwariować. W świętach chodzi głównie o to, żeby razem spędzać czas. Nie musi być perfekcyjnie. Nie martwmy się, jeżeli dekoracja z mazurka trochę spłynie (jak u mnie w tym roku), albo pisanki nie będą idealne. Nie o to chodzi. Ważne jest to co zostanie w pamięci nam, naszym dzieciom i wnukom – a więc przede wszystkim spokój, radość i wspólnie spędzony czas.

Jeśli obchodzimy święta tradycyjnie, konieczne jest poświęcenie potraw. Dobrze wspólnie wybrać się z koszyczkiem wielkanocnym i tym samym zainaugurować Wielkanoc. My w tym roku wybraliśmy się ze święconką z Bartkiem, Olenką i Tobisiem. A przy okazji zaliczyliśmy krótki spacer, któremu sprzyjało rześkie i bardzo słoneczne powietrze.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wspólnie spędzone dwa dni. Radosne, spokojne i bliskie. Atmosferę obrazują poniższe fotografie. To był dla nas wszystkich bardzo szczęśliwy czas.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

0
Posted in dom, inne |

Mewa srebrzysta

poniedziałek, Marzec 19th, 2018

Nie mam ptasiej stołówki na parapecie – a jednak… Cyklicznie pojawia się tu duża mewa srebrzysta. Kroczy dostojnie, ciekawie spogląda do okna, stuka dziobem, wydaje charakterystyczne dla niej dźwięki, jakby chciała oczarować swoim „śpiewem” (wrzaskiem raczej) i czekała na nagrodę. Wcale się nie boi. Potrafi uskuteczniać swój spacer długo i w ogóle nie krępuje jej to, że po drugiej stronie okna z aparatem fotograficznym robię jej sesję zdjęciową.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

 

0
Posted in inne |

Spacer na molo

piątek, Marzec 9th, 2018

Piękna pogodna niedziela marcowa sprzyjała spacerom. Na sopockim molo tłumy spacerowiczów. My również w przemiłym towarzystwie podziwialiśmy uroki nadmorskiego kurortu. Z molo – ogromnej drewnianej konstrukcji rozciągającej się pół kilometra w głąb Zatoki Gdańskiej delektowaliśmy się widokami na zatokę oraz przybrzeżną część miasta z Grand Hotelem i Sheratonem na pierwszym planie. Dobra widoczność pozwoliła również cieszyć się widokiem klifu – Kępy Redłowskiej. Potem krótki odpoczynek w kultowej Zatoce Sztuki na kawę i ciacho oraz spacer sopockim Monciakiem.

XxYc

XxYm

IMG_0211

XxY

20180304_133619

20180304_132941

20180304_133001

20180304_144236

0
Posted in inne |