Wypad do Archer Praline w Dworze Młynarzy na najlepszą gorącą czekoladę 😉



Wypad do Archer Praline w Dworze Młynarzy na najlepszą gorącą czekoladę 😉



Tygodniowy urlop na Podlasiu, krótki w tym roku. Chyba najkrótszy w całej historii naszych wyjazdów w te regiony.
Najkrótszy i najbardziej stacjonarny, bez dłuższych wypadów do okolicznych pięknych miejsc. Bardzo nam tego brakowało, dlatego w dwójnasób dziękujemy Maryni za wycieczkę do Pętowa, Tykocina i Kurowa. To wszak dobrze znane nam miejsca, ale bardzo bliskie. Do nich zawsze z wielką ochotą wracamy. Szkoda tylko, że bociany wcześniej niż zazwyczaj odleciały…

Pierwszy etap podróży z Polregio 😉
Drugi etap od Elbląga z Alą i Jurkiem 🙂

Pełen relaks we Frankach …


W doborowym towarzystwie sprawdzonym od lat w Truskolasach…












Radość przebywania z Misią…




Babski relaks…

Przyjaźń nie tylko na niwie sportowej;)



W Sokołach na schabowym 😉


Wycieczka z Marynią 🙂




U Zalewskich w Niewodnicy…







Spotkanie pożegnalne u Romci …


Ostatnie fotki na pożegnanie. Dziękujemy Kochani za gościnę 🙂


Trzej zacni gospodarze jako żywo …
Tak fetowaliśmy urodziny Tobiasza. Bardzo wesoło i smacznie 🙂 Skład gości pozwolił na bardzo miłe pogaduszki na przeróżne tematy. Świetny czas :) Wesoło, beztrosko, po prostu fajnie.






Krótki, ale jakże intensywny czas mieliśmy przyjemność spędzić w Ciechocinku za sprawą Bartosza. Tak znane uzdrowisko, które odwiedzają rok rocznie tłumy kuracjuszy i wczasowiczów zobaczyliśmy po raz pierwszy. Upalny lipcowy dzień pozwolił poczuć atmosferę i klimat tej uzdrowiskowej perły. Był czas na krótkie zwiedzanie, na kulinarne doznania, na jakże miłe spotkanie z Pawłem, który dojechał z Torunia aby się z nami spotkać 🙂 Ale nade wszystko to Bartosza wykład był celem wyjazdu. Odbył się on w centrum reprezentacyjno-konferencyjnym – Dworku Prezydenta RP w Ciechocinku. Bartosz jak zawsze uraczył nas wspaniałym wystąpieniem, tym razem o losach aktorów i reżyserów teatralnych i filmowych w czasie okupacji niemieckiej.
Dzięki synu to była PIĘKNA wycieczka 🙂








Zagroda Polska Pod Strzechą – dawno nas tu nie było 😉
Przechodząc wpadliśmy na krótki lunch. Ryś oczywiście o tej porze roku zawsze preferuje chłodnik litewski, Młody naleśniki a ja nie będę się chwalić 😉




22 czerwca – upalna niedziela. Tuchomek okazał się azylem na tę pogodę. Chłopaki taplały się kilka godzin w jeziorze pod czujną opieką Bartosza 😀
Rysiu korzystał z tarasu. Pełny relaks wśród soczystej czerwcowej zieleni. Czego chcieć więcej 😉
A ja w kuchni dla odmiany 😉 – wszak apetyty po jeziornej kąpieli dopisały 😉














5 czerwca w tym roku w okrojonym składzie – z Anitką i Natalką z rodziną – świętowaliśmy i odpoczywaliśmy w Tuchomku wśród zieleni i radujących szczebiotem ptaków. Dopisała też pogoda, że o atmosferze nie wspomnę. Byliśmy tak zaaferowani, że zapomnieliśmy o fotkach. Tylko kilka z obiadu w Mulku … 😀



Trochę nam zeszło nim zjawiłyśmy się u Danuśki. Było fantastycznie. Żeby nadrobić kilkanaście lat nie było prosto. Więc trochę chaosu się wdarło, bo tematów wiele, wspomnień jeszcze więcej. Sprawy poważne, nostalgia i śmichy-chichy. Wspomnienia, wspomnienia, wspomnienia. Do tego konsumpcja – pyszna. Się działo 😀
Niebawem obiecałyśmy sobie powtórkę.


Tobiasz z Rodzicami, Dziadkami i Ciocią Anitą świętował rocznicę Pierwszej Komunii Świętej.

Najpiękniejsza pora roku. Długo wyczekiwana po zimie. Kocham jej świeże barwy, rodzące się życie, przygrzewające mocniej słonko, coraz dłuższe dni … Cieszmy się z niej, następna dopiero za rok.


















