Kolejne obrazki z Fridą Kahlo zrobiłam z rozpędu. Jak widać fascynacja Fridą nie ustaje. Jej sztuka często nawiązuje do kultury meksykańskiej i indiańskiej. Ubiór, fryzura, przepiękna biżuteria razem tworzą oryginalny, fascynujący obraz.
Kategoria: decoupage
decoupage
Malarka ikona – Frida Kahlo
Jeśli ktoś nie słyszał o meksykańskiej malarce Fridzie Kahlo, to odsyłam do wyjątkowej lektury autorstwa Barbary Mujica „Frida”. Opowieść bez tabu o przedstawicielce surrealistycznego malarstwa, niezwykłej kobiecie, która doświadczyła wielu przeciwności losu i która już za życia stała się legendą.
Powieść napisana jest barwnym i bardzo dosadnym językiem, momentami ocierającym się o wulgarność. Zafascynowana tą wyjątkową meksykańską artystką czytałam tę powieść „jednym tchem”. Polecam wszystkim, których ciekawią historie wielkich artystów.
Dzięki Jolu za wspaniały prezent!
Po przeczytaniu tej fascynującej lektury pokusiłam się o zrobienie trzech obrazków z Fridą. Voila!
W starym oknie
Rama okienna z historią powoli się zapełnia. Szczebliny nie świecą już pustkami. Do Olenki dołączyła Kaya i Kajetan. Do pełni szczęścia brakuje jeszcze Tadzia i Tobiasza. Niebawem się pojawią. Wbrew pozorom wcale nie jest łatwo dobrać odpowiednie zdjęcia. Niewątpliwą zaletą takiego tworzenia na raty jest dokładny i przemyślany dobór poszczególnych elementów galerii.
Rama z historią c.d.
Rama z historią
Pomysłów w głowie dużo, tylko czasu wciąż brak na ich realizację. Piękna stara rama okienna z bogatą historią długo czekała na swoją metamorfozę. Koncepcji miałam kilka. Ostatecznie powstanie mała galeria fotografii moich najbliższych – takie mini drzewo genealogiczne. Póki co odnowiona wisi na betonowej ścianie w przedpokoju i cierpliwie czeka aż wypełnią ją buziaki moich kochanych wnuków i dzieci.
Najbardziej ujął mnie jej kształt i szprosy lub szczebliny – jak kto woli.
Przetarta drobnym papierem ściernym.
Powieszona na betonowej ścianie w przedpokoju.
Jolie petite fille
Wreszcie doczekaliśmy się wspaniałej pogody. Dlatego codziennie po pracy śmigamy do Tuchomka i odpoczywamy aż do zachodu słońca. Ja oczywiście odpoczywam czynnie. A efekty tego czynnego odpoczynku to dwie Fridy Kahlo, które w końcowej fazie będą wieszakami i znajdą miejsce w moim przedpokoju; jeszcze jedna podkładka korkowa oraz jolie petite fille czyli nasza urocza Anusia, która gościła w Tuchomku w ubiegłym roku.
Podkładki i pudełko Adam & Eve
Sobota w Tuchomku zaowocowała kolejnymi korkowymi podkładkami. Wszystkie prace czarno-białe i wszystkie w stylu vintage. Poniżej z grafiką old Fashioned Sun.
z ornamentem
jeszcze raz z grafiką starych sztućców
z fragmentami starych listów, które umieściłam również na pudełku z serduszkiem
Grafika Adam i Ewa znalazła się na dnie pudełka.
Weekendowe prace
Bransoletka z Modiglianim
W niedzielę w Tuchomku zrobiłam bransoletkę z malarstwem Modiglianiego. Motywy portretów według mnie dobrze harmonizują z niebieskim tłem. Takiego odcienia niebieskiego długo szukałam. Mam nadzieję, że spodoba się obdarowanej.

Pokryję ją kilkoma warstwami szklistego werniksu. Po całkowitym wyschnięciu utworzy idealnie gładką i przeźroczystą powierzchnię imitującą szklaną taflę.
Enjoy Life
Sobota i niedziela w Tuchomku zaowocowała taką oto skrzyneczką. Mam nadzieję, że obdarowanej przypadnie do gustu.
Pomalowana bejcą a następnie złotą farbą. Po wyschnięciu przecierki przy pomocy drobnego papieru ściernego. Następnie dyskretne złocenia przy użyciu folii do złoceń. Potem raz jeszcze szlifowanie. Na koniec motywy i kilka warstw bezbarwnego lakieru akrylowego.






















































