Polecam zwłaszcza teraz w jesienne chłodne wieczory. Podane z dobrą herbatą poprawią nastrój każdemu. Smak i aromat, którym wypełniają całe mieszkanie powoduje, że natychmiast znikają wszystkie jesienne smuteczki. A wykonuje się je błyskawicznie!
składniki :
- 2 szklanki mąki
- 1 szklanka cukru
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki soli
- 2 jaja
- 1 szklanka mleka
- 1/2 szklanki oleju
- otarta skórka z cytryny
- 1/2 szklanki płatków migdałowych
- 1 szklanka świeżych lub mrożonych żurawin
- ja dodałam jeszcze garść rodzynek (na prośbę Rysia)
W misce wymieszać składniki suche, w drugiej mokre. Połączyć zawartości obydwu misek (nie mieszać zbyt dokładnie), dodać migdały, żurawinę (ja miałam mrożoną) i ewentualnie rodzynki. Piec 30 minut w temperaturze 190 stopni. Przed włożeniem do piekarnika każdą muffinkę posypałam brązowym cukrem, ponieważ bardzo lubię gdy po upieczeniu tworzy się na wierzchu pyszna skorupka.

