Trochę się działo

Długo nic nie pisałam choć działo się tak wiele, a może właśnie dlatego. Po prostu na pisanie zabrakło czasu.

Największe szczęście jakie nas spotkało w tym czasie, to narodziny wnuka Kajetana Wojciecha, którego Natka powiła  23 kwietnia. Kajtuś jest WSPANIAŁY! Całkowicie zdobył nasze serca.  Jesteśmy bardzo szczęśliwymi i dumnymi Dziadkami!

W związku z opóźnioną wiosną w trybie przyśpieszonym ruszyliśmy z pracami w Tuchomku i sadzeniem roślin.

balkon ozdobiłam żółtymi bratkami

SAM_7678SAM_7686

 a na kuchennym parapecie posiałam i posadziłam zioła

SAM_7687

majeranek

SAM_7699

rukola

SAM_7693

oregano

Niestety prace w Tuchomku jeszcze „daleko w polu”. I choć dzisiaj zakończyliśmy remont tarasu, to pozostało jeszcze dużo prac ziemnych. Zaczęliśmy likwidowanie skalniaka i zasypywanie pokaźnych dołów pozostałych po oczku wodnym.

Nad całością wiernie czuwał Arys

SAM_7654SAM_7724

Budowniczy tarasu – niezawodny Jurek

SAM_7739

SAM_7733

W zeszłym tygodniu z Jolą rozpoczęłyśmy zmagania z likwidacja skalniaka, a dzisiaj Jurek dokończył dzieła.

Jeden komentarz do “Trochę się działo”

Skomentuj natka Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *