Taka ramka

W przerwach między koszeniem, pieleniem, zbieraniem owoców i ich przetwarzaniem powstała tako oto ramka.

Wykorzystałam ramkę, której pozbyła się Natalka. Była niebieska z jakimiś dziwnymi śladami złoconych wgłębień – nie wiem co jej twórca miał na myśli 😛

Pierwszy krok to dokładne zmatowienie starej powierzchni. Następny żmudny, wymagający precyzji i cierpliwości, to przycięcie i dopasowanie elementów dekoru a następnie ich przyklejenie.

Potem malowanie złotą farbą zewnętrznych i wewnętrznych krawędzi ramki.

Kolejny etap dla mnie najbardziej twórczy, bo wymagający trochę wyobraźni, to nadanie patyny naklejonemu dekorowi za pomocą mocnej esencji herbacianej i tuszu 😉

Na końcu pięciokrotne malowanie całości wodnym lakierem bezbarwnym.

Autoportret z naszyjnikiem z cierni i kolibrem

„Autoportret z cierniowym naszyjnikiem i kolibrem” namalowany został przez F. Kahlo w 1940 roku. Jej szyję oplatają ciernie a czarny kot, małpka oraz nieżywy koliber nawiązują do meksykańskiego kultu. Wizerunek Fridy z kolibrem ozdabia kolejny wieszak, który jak poprzedni powstał w pięknych okolicznościach przyrody w Tuchomku 😀

Holenderski drewniany chodak

W przeszłości chodaki czy też saboty wyrabiane z topolowego drewna były tradycyjnie noszone przez holenderskich chłopów. Dzisiaj są atrakcyjnym souvenirem przywożonym z Holandii.

Prezentowany przeze mnie chodak to prezent, który Rysiu otrzymał wiele lat temu od holenderskiej drużyny koszykarek 😉

A oto efekt mojej wczorajszej pracy. Metamorfoza chodaka przy użyciu: papieru ściernego, srebrnej akrylówki, kilku motyli wyciętych z papieru i bezbarwnego lakieru 😀

BEFORE

AFTER