Archive for the ‘decoupage’ Category

Ramki po kilku zmianach

środa, Czerwiec 20th, 2018

Dwie stare brązowe mocno sfatygowane ramki (brak zdjęcia) poddałam długiej metamorfozie.

Trochę było przy tym zabawy. A zabawa ta polegała na nakładaniu kilku kontrastujących ze sobą kolorów farb akrylowych. Pierwszy kolor zielony, następny żółty i kolejny turkusowy. Każdy kolor nakładałam dwukrotnie, a po dokładnym wyschnięciu przecierałam dość mocno papierem ściernym. Potem następny kolor i znowu przecierki.

Kiedy ramki były gotowe czekały sobie czas jakiś na zbicie (jedna ramka była w kompletnej rozsypce, a druga miała szpary).

Niestety okazało się, że po zbiciu ramek szpary pozostały i zabawa zaczęła się od nowa. Musiałam wszystkie szpary dokładnie uzupełnić szpachlą do drewna, a po jej wyschnięciu zeszlifować w celu uzyskania gładkiej powierzchni. Trzeba też było zamalować szpachlę trzema poprzednio użytymi kolorami. Oczywiście kolejno malowanie, szlifowanie itd.

Kiedy pracę uważałam za zakończoną zachciało mi się wzmocnić efekt końcowy nakładając płatki złota. Kto to robił, wie że praca ta wymaga cierpliwości i czasu.

Myślę, że to już koniec metamorfozy ramek. Efekt mnie zadowala, więc chyba dam im już spokój 🙂

 

Pierwsza wersja ramek

ostateczna wersja ramek

0
Posted in decoupage |

Drewniany wielorybek na kółkach

poniedziałek, Maj 21st, 2018

 

Wieloryb – niezwykle inteligentny, łagodny i piękny ssak. Te morskie olbrzymy pobudzały wyobraźnię i fascynowały człowieka od zawsze.

A ja lubię te największe zwierzęta zamieszkujące Ziemię za całokształt i również dlatego o czym Jola wie najlepiej…

A dzisiaj o tyci, tyci wersji olbrzyma – drewnianym małym wielorybie na kółkach, który służył do zabawy Tadziowi i Kajtusiowi. Trochę nadgryziony przez jego właścicieli tu i ówdzie. A zważywszy  na miękkie drewno z którego jest wykonany nie wymagało to specjalnych zabiegów.

Chłopcy „wyrośli” już z zabawki, co zwykle jest koleją rzeczy. Wylądował więc u mnie. A ja wiadomo, że prawie żadnemu przedmiotowi wykonanemu z drewna nie odpuszczę. Takoż było i z małym drewnianym wielorybkiem.

Surowe drewno nieco zmatowiłam drobnym papierem ściernym i dwukrotnie pomalowałam farbą akrylową. Następnie znowu przetarłam papierem ściernym i pokryłam woskiem.

Teraz zregenerowany waleń stoi na półce obok książek.

 

 

 

0

Majówkowe decoupage’owe zmagania

poniedziałek, Maj 7th, 2018

W czasie długiej majówki zdążyłam zrobić trochę prac. Zważywszy na ilość to można by rzec zatrzęsienie (zwłaszcza dwustronnych podkładek). Jeszcze lakierowanie mnie czeka, ale to już sukcesywnie. Sama nie wiem jak mi się udało z takimi krociami poradzić. Łatwo nie było. Efekty pracy na załączonych fotkach.

Przegląd mojej majówkowej twórczości.

Jolu, czy nie za dużo !!! ?

 

0
Posted in decoupage |

Metamorfoza szkatułki

poniedziałek, Kwiecień 23rd, 2018

Bardzo stare drewniane pudełeczko sprezentował mi Wit, jeśli pamięć mnie nie myli, podczas naszej wizyty u Niego w Nowym Targu jakieś czterdzieści lat temu.

Czarne z ręcznie malowanym motywem kwiatowym długo oczekiwało w kolejce na swoją przemianę.

Jesienią wykonałam w Tuchomku tzw. brudną robotę. Szlifierką i papierem ściernym oczyściłam czarną farbę i  kwiatową dekorację.

Wczoraj pomalowałam zewnętrzną  część pudełeczka srebrną farbą (oprócz części na której przykleiłam motyw).

Trzy warstwy farby wystarczyły. Potem motyw przyklejony wikolem. Po wyschnięciu nałożyłam kilka warstw lakieru satynowego na przemian ze szlifowaniem drobnym papierem ściernym.

Czasami praca nie wymaga wielu dodatków, zwłaszcza jeżeli motyw i kolor robią całą robotę. Tak było tym razem. Przepiękny motyl nadrukowany na czarno białym tekście wystarczył. Poddałam się jego urokowi całkowicie i nie stosowałam dodatkowo żadnych wyszukanych ozdobników, technik czy preparatów.

 

BEFORE

 

 

AFTER

 

 

2
Posted in decoupage |

Holenderski klomp – metamorfoza

niedziela, Kwiecień 22nd, 2018

 

Sabot czyli drewniany fikuśny but zwany u nas trepem, chodakiem czy drewniakiem. W Holandii takie obuwie znane jest pod nazwą klomp (liczba pojedyncza) oraz klompen (liczba mnoga). Klompen jest obok tulipanów i wiatraków najbardziej rozpoznawalnym symbolem Holandii.

Klasyczne holenderskie drewniaki wykonane są z drewna wierzby lub topoli.

Drewniak, którego metamorfozę przedstawię poniżej znalazłam porzucony przez właściciela na jednej z sopockich uliczek. Od razu zauważyłam w nim potencjał. Dokładnie wyszorowany i oczyszczony z pozostałości żwiru wbitego w podeszwę a następnie zmatowiony papierem ściernym został pomalowany srebrną szwedzką farbą używaną przez artystów (przed laty prezent od Natki przywieziony ze Szwecji).

Trzy warstwy rzeczonej farby wystarczyły aby dokładnie pokryć całą powierzchnię. Pomiędzy drugim a trzecim malowaniem po dokładnym wyschnięciu farby przetarłam chodaka drobnym papierem ściernym.

Po wyschnięciu trzeciej warstwy (żeby przyspieszyć pracę używałam suszarki) nakleiłam trzy stylizowane muszelki w kolorze niebieskim. Potem kilka warstw lakieru, szlifowanie, znowu lakier itd. aż do uzyskania końcowego efektu.

 

 

 

2
Posted in decoupage |

Jaja z papier mache

czwartek, Marzec 29th, 2018
Te ogromne jaja wykonałam w geście dla moich kochanych wnuków. Każde jajo zawiera we wnętrzu upominki wielkanocne. Wykonałam dwa jaja choć wnuków mam czwórkę, ale to byłby zbyt duży wysiłek. Dlatego jedno jajo przypadnie dla dwojga rodzeństwa. Jaja są na tyle duże, że pomieszczą sporo prezentów od zajączka. Mam nadzieję, że radość dzieci będzie duża.
 
Do wykonania potrzebne są stare gazety,  balony i klej.
Gazety można naklejać wikolem rozcieńczonym pół na pół wodą lub klejem z mąki pszennej (4 łyżki mąki, 2 łyżki soli na 1/2 szklanki wody).
Pracę rozpoczynamy od nadmuchania balona. Należy go nadmuchać mocno, a następnie spuścić powietrze. Drugi raz nadmuchujemy balon do odpowiedniej wielkości w zależności jak duże jajo chcemy uzyskać. Po nadmuchaniu należy ugniatać balon wzdłuż (z boków) tak by uzyskać jajowaty kształt.
Kiedy mamy już przygotowany balon, zaczynamy oklejanie kawałkami gazet.
Wycięte lub porwane kawałki gazety smarujemy klejem tak by papier porządnie nasiąknął i przyklejamy na balonie. Kolejne kawałki przyklejamy tak by zachodziły na siebie.
Należy nakleić kilka warstw – im większe jajko tym więcej. Ja nakleiłam na każde jajo 7 warstw, choć podobno wystarczy 5. Po każdej naklejonej warstwie gazet czekałam aż wyschną.
 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
 
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Kiedy jajka były dostatecznie suche wycięłam otwór w celu włożenia upominków, a następnie skleiłam jajo i pomalowałam dwukrotnie farbą akrylową. Każde jajo zostało ozdobione kogutem z szablonu.
 
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
 
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
 
0
Posted in decoupage |

Malowanie, naklejanie…

sobota, Marzec 17th, 2018

Dzisiaj trochę o świętach, a właściwie o tradycji z nimi związanej. Dla mnie najprzyjemniejszej zresztą, czyli robieniu niekonwencjonalnych pisanek, które są dla mnie prawdziwą zabawą i relaksem. Jak się okazuje radość z ich tworzenia nie jest zarezerwowana tylko dla dzieci.

Zawsze podziwiałam artystów tworzących skomplikowane wzory, piękne kolorowe i misterne kraszanki i pisanki (mam spory zbiór tych arcydzieł). Moje bardzo odbiegają od tradycyjnych. Są takie swojskie, inne, po prostu moje. Dzisiaj „wyprodukowałam” cztery sztuki. Każda pisanka na bazie naturalnej skorupki jaja (wydmuszki).

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

0
Posted in decoupage |

Moje jesienne prace

czwartek, Luty 1st, 2018

Kilka moich prac wykonanych pod koniec sezonu tuchomkowego.

Obraz z AH moją niezmiennie uwielbianą postacią – cudownej kobiety, w całości oddanej drugiemu człowiekowi. Posiadającej w sobie wiele pokładów dobroci i miłości, którą obdarzała innych. Jako aktorkę najbardziej zapamiętałam z filmu Funny Face, genialna! Wdzięk, klasa, czar, kocie ruchy – niepowtarzalna!

Dwie podkładki. Mnie zachwycił aparat telefoniczny  vintage, a piękna czytelniczka LOVE and ROMANCE – mam nadzieję – że przypadnie do gustu osobie, dla której ją przeznaczyłam.

Prace, jak wspomniałam, zrobiłam jeszcze jesienią (pierwszy etap). Trochę trzeba było nad nimi jeszcze popracować (malowanie, szlifowanie, patynowanie, et cetera…).

Oto finalny produkt. Voila.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

0
Posted in decoupage |

Transformacja ramki

sobota, Październik 21st, 2017

W niedługim czasie już kolejna ramka przeszła transformację. Stara Ikeowska ramka, której pierwotny kolor wyblakł z niebiesko-granatowego na szaro-bury nadawała się tylko na śmietnik.

Prawie każda stara drewniana rzecz jest dla mnie inspiracją do odnowienia i dania jej nowego wyglądu. Również tej ramce z Ikei postanowiłam dać drugie życie. 

Przeszlifowałam ramkę drobnym papierem ściernym. Dokładnie wyczyściłam suchą szmatką a następnie pomalowałam farbą podkładową. Kiedy wyschła nałożyłam pędzlem dwie warstwy srebrnej farby marki flugger.

Po dokładnym wyschnięciu przetarłam krawędzie papierem ściernym. W pierwotnym założeniu miał to być koniec metamorfozy.

Ostatecznie zdecydowałam, że z postarzonym papierem nutowym, na którym widnieje dużo plam i zagnieceń oraz ze złotym wewnętrznym rantem będzie jedyna w swoim rodzaju. Najwięcej zabawy było z plamami, zaciekami i przetarciami na nutowym papierze. Ale tego rodzaju twórczość lubię najbardziej.

Z końcowej metamorfozy jestem bardzo zadowolona. Jest ciekawa, niepowtarzalna i z charakterem.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

0
Posted in decoupage |

ramka – metamorfoza

czwartek, Październik 19th, 2017

Ostatnie jesienne akcenty w Tuchomku – moje ulubione rozchodniki okazałe.

Piękna słoneczna pogoda (oby nie ostatnia w tm roku) pozwoliła trochę odetchnąć w tak pięknych okolicznościach przyrody oraz popracować nad zmianą ramki (jak niżej).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

I choć jesień w tym roku obfitowała w grzyby, u nas nie spotkaliśmy ani jednego jadalnego. Grzyb uwieczniony na fotografii, choć nie nadaje się do konsumpcji, posiada niezaprzeczalne walory estetyczne. Prawda, że ładny…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ramka przed metamorfozą. Oszlifowana i przygotowana do dalszej zmiany.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

A oto efekt metamorfozy…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

0
Posted in decoupage, w Tuchomku |