Archive for the ‘decoupage’ Category

Dalszy ciąg korkowej zabawy

piątek, Styczeń 4th, 2019

 

Dziewięć dużych korkowych podkładek – to kolejne prace wykonane w tym roku. Wprawdzie znacznie uszczupliło to zbiór moich korków po winie, ale za to powstała imponująca ilość podkładek korkowych, na które czekają potencjalni odbiorcy. To kolekcja w stylu shabby chic. Niektóre motywy wykorzystałam już kilka razy w innych pracach. W każdych z nich prezentują się równie dobrze.

 

 

 

 

0
Posted in decoupage |

Pierwsze DIY w 2019 roku

środa, Styczeń 2nd, 2019

 

Kolejna podkładka korkowa w moim wydaniu. Nowa szata graficzna. Różni się od poprzednich kolorem i dekorem ramki. Zostawię ją siebie, bo bardzo przypadła mi do gustu.

 

 

0
Posted in decoupage |

Taka ramka

niedziela, Listopad 4th, 2018

Powstała bardzo spontanicznie i szybko. Co do wzoru, którym ją ozdobiłam od razu nie miałam żadnych wątpliwości. I się nie myliłam. Jest bardzo oryginalna. Inna. Jedyna w swoim rodzaju 🙂

W trakcie realizacji ramki pomocna okazała się pomadka, której kolor był wręcz idealny (dzięki Jolu, to była pomadka od Ciebie) 🙂

Teraz muszę znaleźć dla niej odpowiednie „wnętrze”. Na razie tylko przymiarki 🙂

 

 

 

0
Posted in decoupage, kreatywnie |

Amadeo Modigliani

piątek, Listopad 2nd, 2018

Amadeo Modigliani – artysta malarz, którego sztuka od wielu lat niezmiennie mnie zachwyca. Niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju malarz. Styl jego prac rozpoznawalny jest na pierwszy rzut oka.

Jego twórczość kilkakrotnie gościła w moich  pracach. Jakiś czas temu zrobiłam cykl drewnianych bransoletek z jego malarstwem. A jeszcze wcześniej wieszaki, także ozdabiane jego sztuką. 

A wczoraj postało pudełko – taca. Chyba zostanie u mnie w domu, przynajmniej jakiś czas, bo trudno będzie mi się na razie z nim rozstać 🙂

 

 

 

0
Posted in decoupage, kreatywnie |

Bransoletki z Fridą

czwartek, Październik 11th, 2018

Znowu Frida Kahlo zagościła w mojej twórczości. Tym razem na drewnianych ośmiokątnych bransoletkach. Każda z nich różni się kolorystyką. Pierwsza w tonacji fioletów i odcieniach niebieskiego. Druga w brązach, zieleniach, czerwieniach i odcieniach żółci.

 

0
Posted in decoupage |

Ramki po kilku zmianach

środa, Czerwiec 20th, 2018

Dwie stare brązowe mocno sfatygowane ramki (brak zdjęcia) poddałam długiej metamorfozie.

Trochę było przy tym zabawy. A zabawa ta polegała na nakładaniu kilku kontrastujących ze sobą kolorów farb akrylowych. Pierwszy kolor zielony, następny żółty i kolejny turkusowy. Każdy kolor nakładałam dwukrotnie, a po dokładnym wyschnięciu przecierałam dość mocno papierem ściernym. Potem następny kolor i znowu przecierki.

Kiedy ramki były gotowe czekały sobie czas jakiś na zbicie (jedna ramka była w kompletnej rozsypce, a druga miała szpary).

Niestety okazało się, że po zbiciu ramek szpary pozostały i zabawa zaczęła się od nowa. Musiałam wszystkie szpary dokładnie uzupełnić szpachlą do drewna, a po jej wyschnięciu zeszlifować w celu uzyskania gładkiej powierzchni. Trzeba też było zamalować szpachlę trzema poprzednio użytymi kolorami. Oczywiście kolejno malowanie, szlifowanie itd.

Kiedy pracę uważałam za zakończoną zachciało mi się wzmocnić efekt końcowy nakładając płatki złota. Kto to robił, wie że praca ta wymaga cierpliwości i czasu.

Myślę, że to już koniec metamorfozy ramek. Efekt mnie zadowala, więc chyba dam im już spokój 🙂

 

Pierwsza wersja ramek

ostateczna wersja ramek

0
Posted in decoupage |

Drewniany wielorybek na kółkach

poniedziałek, Maj 21st, 2018

 

Wieloryb – niezwykle inteligentny, łagodny i piękny ssak. Te morskie olbrzymy pobudzały wyobraźnię i fascynowały człowieka od zawsze.

A ja lubię te największe zwierzęta zamieszkujące Ziemię za całokształt i również dlatego o czym Jola wie najlepiej…

A dzisiaj o tyci, tyci wersji olbrzyma – drewnianym małym wielorybie na kółkach, który służył do zabawy Tadziowi i Kajtusiowi. Trochę nadgryziony przez jego właścicieli tu i ówdzie. A zważywszy  na miękkie drewno z którego jest wykonany nie wymagało to specjalnych zabiegów.

Chłopcy „wyrośli” już z zabawki, co zwykle jest koleją rzeczy. Wylądował więc u mnie. A ja wiadomo, że prawie żadnemu przedmiotowi wykonanemu z drewna nie odpuszczę. Takoż było i z małym drewnianym wielorybkiem.

Surowe drewno nieco zmatowiłam drobnym papierem ściernym i dwukrotnie pomalowałam farbą akrylową. Następnie znowu przetarłam papierem ściernym i pokryłam woskiem.

Teraz zregenerowany waleń stoi na półce obok książek.

 

 

 

0

Majówkowe decoupage’owe zmagania

poniedziałek, Maj 7th, 2018

W czasie długiej majówki zdążyłam zrobić trochę prac. Zważywszy na ilość to można by rzec zatrzęsienie (zwłaszcza dwustronnych podkładek). Jeszcze lakierowanie mnie czeka, ale to już sukcesywnie. Sama nie wiem jak mi się udało z takimi krociami poradzić. Łatwo nie było. Efekty pracy na załączonych fotkach.

Przegląd mojej majówkowej twórczości.

Jolu, czy nie za dużo !!! ?

 

0
Posted in decoupage |

Metamorfoza szkatułki

poniedziałek, Kwiecień 23rd, 2018

Bardzo stare drewniane pudełeczko sprezentował mi Wit, jeśli pamięć mnie nie myli, podczas naszej wizyty u Niego w Nowym Targu jakieś czterdzieści lat temu.

Czarne z ręcznie malowanym motywem kwiatowym długo oczekiwało w kolejce na swoją przemianę.

Jesienią wykonałam w Tuchomku tzw. brudną robotę. Szlifierką i papierem ściernym oczyściłam czarną farbę i  kwiatową dekorację.

Wczoraj pomalowałam zewnętrzną  część pudełeczka srebrną farbą (oprócz części na której przykleiłam motyw).

Trzy warstwy farby wystarczyły. Potem motyw przyklejony wikolem. Po wyschnięciu nałożyłam kilka warstw lakieru satynowego na przemian ze szlifowaniem drobnym papierem ściernym.

Czasami praca nie wymaga wielu dodatków, zwłaszcza jeżeli motyw i kolor robią całą robotę. Tak było tym razem. Przepiękny motyl nadrukowany na czarno białym tekście wystarczył. Poddałam się jego urokowi całkowicie i nie stosowałam dodatkowo żadnych wyszukanych ozdobników, technik czy preparatów.

 

BEFORE

 

 

AFTER

 

 

2
Posted in decoupage |

Holenderski klomp – metamorfoza

niedziela, Kwiecień 22nd, 2018

 

Sabot czyli drewniany fikuśny but zwany u nas trepem, chodakiem czy drewniakiem. W Holandii takie obuwie znane jest pod nazwą klomp (liczba pojedyncza) oraz klompen (liczba mnoga). Klompen jest obok tulipanów i wiatraków najbardziej rozpoznawalnym symbolem Holandii.

Klasyczne holenderskie drewniaki wykonane są z drewna wierzby lub topoli.

Drewniak, którego metamorfozę przedstawię poniżej znalazłam porzucony przez właściciela na jednej z sopockich uliczek. Od razu zauważyłam w nim potencjał. Dokładnie wyszorowany i oczyszczony z pozostałości żwiru wbitego w podeszwę a następnie zmatowiony papierem ściernym został pomalowany srebrną szwedzką farbą używaną przez artystów (przed laty prezent od Natki przywieziony ze Szwecji).

Trzy warstwy rzeczonej farby wystarczyły aby dokładnie pokryć całą powierzchnię. Pomiędzy drugim a trzecim malowaniem po dokładnym wyschnięciu farby przetarłam chodaka drobnym papierem ściernym.

Po wyschnięciu trzeciej warstwy (żeby przyspieszyć pracę używałam suszarki) nakleiłam trzy stylizowane muszelki w kolorze niebieskim. Potem kilka warstw lakieru, szlifowanie, znowu lakier itd. aż do uzyskania końcowego efektu.

 

 

 

2
Posted in decoupage |