Listopad 2nd, 2018

Amadeo Modigliani – artysta malarz, którego sztuka od wielu lat niezmiennie mnie zachwyca. Niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju malarz. Styl jego prac rozpoznawalny jest na pierwszy rzut oka.

Jego twórczość kilkakrotnie gościła w moich  pracach. Jakiś czas temu zrobiłam cykl drewnianych bransoletek z jego malarstwem. A jeszcze wcześniej wieszaki, także ozdabiane jego sztuką. 

A wczoraj postało pudełko – taca. Chyba zostanie u mnie w domu, przynajmniej jakiś czas, bo trudno będzie mi się na razie z nim rozstać 🙂

 

 

 

0
Posted in decoupage, kreatywnie |
Listopad 1st, 2018

 

 

Wspaniałe, mięciutkie, pachnące czekoladą, bananem i kokosem muffiny. Wszystkie trzy smaki się równoważą. Zatem zadowolony będzie zarówno wielbiciel czekolady, kokosu jak i banana.

Najlepsze jeszcze ciepłe, kiedy kawałki czekolady w środku są jeszcze płynne. Próbowałam, potwierdzam, mniam 🙂

 

  • 300 g mąki pszennej
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 50 g wiórków kokosowych
  • 140 g drobnego cukru do wypieków
  • 30 g kakao
  • 2 duże jajka
  • 120 ml mleka
  • 120 ml oleju
  • 400 g bananów bez skórki, rozgniecionych widelcem
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 150 g  grubo posiekanej czekolady mlecznej i gorzkiej w proporcjach 1:1

 

Wszystkie składniki włożyć do jednej miski i wymieszać.

Formę do muffinów wyłożyć papilotkami. Ciasto rozdzielić pomiędzy papilotki, nakładając je prawie do pełnej papilotki. Piec w temperaturze 180 stopni C, przez około 30 minut lub do „suchego” patyczka. Wyjąć, wystudzić. Oprószyć cukrem pudrem.

Z tej porcji wyszło mi 18 muffinów.

 

0
Posted in kulinaria |
Październik 31st, 2018

Lampion z małej dyni hokkaido powstał ekspresowo, w ciągu 5 minut. Trochę nieudolny, ale prezentuje się całkiem nieźle. Najważniejsze, że ucieszył Tadzia i Kajtka. Jutro na pewno zachwyci Olenkę i Tobisia.

 

 

 

0
Posted in inne, kreatywnie |
Październik 11th, 2018

Znowu Frida Kahlo zagościła w mojej twórczości. Tym razem na drewnianych ośmiokątnych bransoletkach. Każda z nich różni się kolorystyką. Pierwsza w tonacji fioletów i odcieniach niebieskiego. Druga w brązach, zieleniach, czerwieniach i odcieniach żółci.

 

0
Posted in decoupage |
Październik 10th, 2018

 

Pyszna, lekka i orzeźwiająca sałatka z melonem jest szybka w przygotowaniu i bardzo kolorowa. Moi konsumenci byli zachwyceni, więc zapraszam i zachęcam 🙂

 

1 paczka mieszanych sałat
1 melon
kilkanaście pomidorków koktajlowych (czerwonych żółtych lub najlepiej mieszanych), 
150 g sera feta,
sok z jednej cytryny, 
3 łyżki oliwy, 
1 łyżeczka miodu, 
1 łyżeczka słodkiej musztardy
sól i pieprz 

 

Sałatę płuczemy i zostawiamy na papierowym ręczniku do wyschnięcia. Melona kroimy na pół, wyjmujemy pestki i specjalną łyżeczką wydrążamy kuleczki. Część pomidorków kroimy na pół, część pozostawiamy w całości.  Fetę kroimy w kostkę.

Z soku z cytryny, musztardy, miodu i oliwy przygotowujemy sos. Doprawiamy go solą i pieprzem.

Układamy warstwami: sałatę, melona, pomidorki i fetę. Polewamy przygotowanym sosem.

 

 

 

 

0
Posted in kulinaria |
Październik 6th, 2018

 

Czekoladowy biszkopt:

 

4 jajka, w temperaturze pokojowej

200 g cukru pudru

70 g mąki pszennej

70 g mąki ziemniaczanej

2 pełne łyżki kakao

 

Piekarnik nastawić na 180 stopni. Dno tortownicy o średnicy 21 cm wyłożyć papierem do pieczenia, zapiąć obręcz pozostawiając papier na zewnątrz. Dno i boki posmarować masłem i oprószyć drobnym kokosem.

Żółtka ucierać z połową cukru pudru przez kilka minut, do momentu aż powstanie puszysta i gęsta masa. W drugiej misce ubić białka z resztą cukru pudru. Piana powinna być gęsta i lśniąca.

Mąkę pszenną, mąkę ziemniaczaną i kakao przesiać razem do oddzielnej miski i wymieszać.

Wymieszać delikatnie żółtka z białkami za pomocą szpatułki. Następnie do masy przesiać połowę mieszaniny mąki z kakao i bardzo delikatnie wymieszać szpatułką, nie niszcząc ubitej piany. Wsypać drugą część mieszanki i znów delikatnie połączyć. Całą masę wyłożyć do przygotowanej tortownicy. Piec przez 35 minut.

Upieczony biszkopt wyjąć z piekarnika, ustawić na kratce. Po wystudzeniu przekroić na 3 blaty.

 

składniki masy serowej:

 

500 g serka mascarpone

250 ml śmietany kremówki

4 łyżki cukru pudru

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

1 szklanka lekko osłodzonej herbaty z cytryną

płatki czekoladowe do dekoracji

jabłuszka rajskie kandyzowane do dekoracji

12 kulek rafaello do dekoracji

 

Serek mascarpone zmiksować ze śmietaną kremówką i cukrem pudrem (zarówno śmietana jak i serek muszą być z lodówki). Do masy dodać ekstrakt waniliowy – wymieszać.

 

Frużelina morelowa:

 

500 g moreli

3 łyżeczki żelatyny

3 łyżki cukru

1 łyżka soku z cytryny

1 łyżeczka mąki ziemniaczanej rozpuszczona w 1 łyżce wody

 

Żelatynę zalać zimną wodą, odstawić do napęcznienia. Morele wypestkowane i pokrojone wymieszać z cukrem. Gotować około 5 minut ciągle mieszając. Dodać rozpuszczoną w wodzie mąkę ziemniaczaną i ponownie zagotować.  Do gorących owoców dodać napęczniałą żelatynę, wymieszać.

 

Składanie tortu:

 

W zapiętej obręczy tortownicy umieścić jeden blat biszkoptu, nasączyć herbatą i rozsmarować na nim 1/3 masy. Przykryć drugim blatem, lekko docisnąć, aby masa równomiernie się rozprowadziła. Blat nasączyć i wyłożyć na nim frużelinę morelową. Na frużelinie umieścić trzeci blat, docisnąć. Wyłożyć 1/3 masy, wygładzić. Pozostałą masą wysmarować boki tortu.  Torcik udekorować płatkami czekoladowymi, kulkami rafaello i rajskimi jabłuszkami. Schłodzić w lodówce przynajmniej trzy godziny.

 

 

0
Posted in kulinaria |
Październik 5th, 2018
 
 
 
Cace pops – przypominają nieco bajaderkę lub pralinkę tyle, że na patyku. Powstają z kawałków ciasta połączonego kremem (serkiem mascarpone, nutellą itp.), uformowanego w kulki, osadzonego na patyczku i udekorowanego według uznania i polotu.
Ciasteczkowe lizaki są urzekające. Dekorowanie ich to kreatywna zabawa. Im bardziej kolorowe, tym większy podziw dzieciaków, które są głównymi adresatami tych słodkich piękności.
A najważniejsze, że są bardzo uniwersalne. Za każdym razem można otrzymać inny smak, inny wygląd. Wystarczy zmienić ciasto na bazie którego powstają, krem (czyli spoiwo), polewę no i ozdoby.
 
Mój debiut to ciasto murzynek, serek mascarpone, czekolada gorzka i mleczna oraz różne posypki.
 
400 g ciasta (np. babka jogurtowa, czekoladowa, murzynek)
200 g kremu (np. serek mascarpone lub pół na pół mascarpone i nutella)
200 g czekolady (100 gorzkiej i 100 g mlecznej)
1 łyżka oleju
kolorowe posypki, wiórki kokosowe, zmielone orzechy etc.
 
 
Upieczone i ostudzone ciasto kruszymy lub blendujemy na miałko. Dodajemy serek mascarpone i dokładnie mieszamy. Z tak otrzymanego ciasta tworzymy kulę, zawijamy w folię i wkładamy do lodówki na 1 godzinę. 
Z ciasta formułujemy kulki, nabijamy na patyczki (do połowy kulki) i wkładamy do zamrażalki na 30 minut.
Czekolady z olejem rozpuszczamy w kąpieli wodnej.
Oziębione w zamrażalce kulki polewamy rozpuszczoną czekoladą a następnie wybraną posypką.
Umieszczałam zrobione kulki w naczyniu wypełnionym ryżem (można je nabić np. w kulę styropianu).
 
 

 

 

0
Posted in kulinaria |
Październik 5th, 2018

Kotlety ziemniaczane mogą zastąpić tradycyjne ziemniaki, można je potraktować jako oddzielne danie podając z sosem, jogurtem czy kwaśną śmietaną. 

 

1/2 kg ugotowanych ziemniaków

200 g pieczarek

2 łyżki posiekanej natki pietruszki

2 łyżki posiekanego koperku

2 łyżki posiekanego szczypiorku

1 mała cebula drobno posiekana i zeszklona na maśle

2 łyżki bułki tartej + do panierowania

sól i pieprz do smaku

olej do smażenia

 

Ugotowane ziemniaki po lekkim przestudzeniu przepuszczam przez praskę. Pieczarki ścieram na tarce o grubych oczkach i obsmażam na łyżce masła do momentu odparowania wody. W trakcie smażenia doprawiam pieczarki solą i pieprzem. Cebulę drobno siekam i przesmażam na maśle.

Wszystkie składniki (ziemniaki, pieczarki, cebulę, posiekaną zieleninę, bułkę tartą i jajo) dokładnie mieszam i doprawiam solą i pieprzem. Z masy formułuję kotleciki, panieruję w bułce i smażę na oleju na rumiano.

Pyszne chrupiące z wierzchu i miękkie w środku mniam 🙂

 

0
Posted in kulinaria |
Październik 4th, 2018

Reminiscencja z Frank przedstawiona na fotografiach.

Na początku moi mali ulubieńcy. Wracam często wspomnieniami do chwil spędzonych w ich towarzystwie. Ania moja mała przyjaciółka, z którą mamy wspólny język w wielu kwestiach. Do niemal codziennego naszego rytuału należało czytanie bajek i układanie puzzli. Czasem również Pawełek dołączał do nas. Niekiedy zabawy w trójkę kończyły się maleńką awanturką. Samo życie. Dzieci w końcu dochodziły do porozumienia, choć czasem niezbędny był negocjator.

 

 

Podwórkowe harce  w wykonaniu najmłodszych przybierały różne formy. Popisów co nie miara. Kreatywność często zaskakująca, ale zawsze bardzo ciekawa, czasem nawet intrygująca.

 

 

Młode pokolenie w komplecie. Chwile spędzane w takiej konfiguracji były bardzo wesołe i gwarne. Starsze dziewczynki zawsze znajdowały wspólne porozumienie a ich poczynania i zabawy były czasami zaskakujące  (oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu).

 

 

Świąteczny obiad w towarzystwie całej rodziny.

 

 

Moja kochana Aldonka ma już 49 lat… Jej jubileusz świętowaliśmy wesoło i z humorem. Aldonko jeszcze raz sto lat i niech Ci się spełni pomyślane w tym dniu życzenie 🙂

 

 

W Białymstoku byliśmy w czasie urlopu trzykrotnie. Nasza pierwsza wyprawa ograniczyła się do spaceru po plantach, obiadu i lodów. Upał w tym dniu był potworny. Zimny chłodnik, lody i cień starych drzew na plantach pozwolił choć trochę zmniejszyć dotkliwość tropikalnego skwaru.

 

 

Celem kolejnych dwóch wypraw do Białegostoku były mecze Jagiellonii. I chociaż na boisku nie zawsze było do śmiechu, to my bawiliśmy się wspaniale. No cóż tak to bywa w grze raz na wozie, raz pod…

 

 

Siedziba Narwiańskiego Parku Narodowego w Kurowie mieści się w uroczym dworku. Na terenie byłego parku dworskiego mieści się ogródek dydaktyczny, jest wieża widokowa oraz kładka wśród bagien. Wspaniałe miejsce, przyjemnie zorganizowane i bardzo przyjazne dla turysty. To ostatni, zachowany w niemal naturalnym stanie fragment bagiennej doliny rzecznej. Nie dziwota, że zawsze odwiedzamy Kurowo. Tak było i w tym roku.

 

 

Dobry sposób na zbiór węgierek. Nie potrzeba drabiny… A węgierki były wspaniałe. Ich przetwory do dziś goszczą w mojej piwnicy.

 

 

W drodze powrotnej. Chwila wytchnienia i odpoczynku tradycyjnie w Swaderkach 🙂

 

 

 

0
Posted in inne |
Październik 3rd, 2018

Nie da się zaprzeczyć, że lubimy wieś, zwłaszcza starą, która powoli odchodzi w zapomnienie. Dlatego bardzo chętnie odwiedzamy takie miejsca. Koryciny niewątpliwie kojarzą się właśnie z takimi klimatami. Byliśmy tu już trzeci raz. Na tę turystyczną eskapadę zabrał nas Grzesiu i Jola. Pogoda dopisała. Mogliśmy spędzić kilka wspaniałych godzin wśród natury, urzekać się pięknem kwiatów i ziół oraz ich obłędnym zapachem. A przy tym dobrze się bawić.

Zioła tu produkowane są nieodzownym elementem moich kulinarnych poczynań. Mogę je kupić u siebie w Gdańsku, ale będąc w Korycinach nigdy nie wracam z pustą ręką. Kiedy odwiedzam tutejszy sklep z Darami Natury zawsze  wychodzę z niego suto zaopatrzona w zioła i przetwory tu produkowane.

Tym razem nieco zawiodła nas tutejsza karczma. Chyba nie trafiliśmy z wyborem dań. Najgorzej trafił Grzegorz… Ale to bynajmniej nie popsuło nam dobrego nastroju. Nie mniej jednak poobiednią kawę skonsumowaliśmy gdzie indziej.

 

 

„Krętymi drogami”  udało się nam trafić do wsi Pomigacze, na uboczu której mieści się Majątek Howieny. Tu w klimatycznym miejscu napiliśmy się dobrej kawy. Były też lody i sernik, na które niestety trzeba było  trochę poczekać, jednak ich ogromna porcja całkowicie nam to zrekompensowała.

Majątek otoczony jest lasami i drewnianym ogrodzeniem, a za nim bardzo stare, drewniane zabudowania, okazały dworek w którym mieści się karczma. Wszystkie zabudowania są  autentyczne, wiekowe, przywiezione czasem z odległych okolic. Miejsce naprawdę godne polecenia 🙂

 

 

Z Pomigacz to już tylko przysłowiowe dwa kroki do Niewodnicy. Tam właśnie trafiliśmy. W gabinecie – co za niespodzianka – Bazylika katedralna w otoczeniu murów starego Gdańska. Wybór miejsca na obraz w pełni zakceptowany. Super. Mamy nadzieję, że patrząc na to malarskie dzieło będziecie czasem nas wspominać 🙂

 

 

0
Posted in inne |