Listopad 4th, 2018

Powstała bardzo spontanicznie i szybko. Co do wzoru, którym ją ozdobiłam od razu nie miałam żadnych wątpliwości. I się nie myliłam. Jest bardzo oryginalna. Inna. Jedyna w swoim rodzaju 🙂

W trakcie realizacji ramki pomocna okazała się pomadka, której kolor był wręcz idealny (dzięki Jolu, to była pomadka od Ciebie) 🙂

Teraz muszę znaleźć dla niej odpowiednie „wnętrze”. Na razie tylko przymiarki 🙂

 

 

 

0
Posted in decoupage, kreatywnie |
Listopad 2nd, 2018

Amadeo Modigliani – artysta malarz, którego sztuka od wielu lat niezmiennie mnie zachwyca. Niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju malarz. Styl jego prac rozpoznawalny jest na pierwszy rzut oka.

Jego twórczość kilkakrotnie gościła w moich  pracach. Jakiś czas temu zrobiłam cykl drewnianych bransoletek z jego malarstwem. A jeszcze wcześniej wieszaki, także ozdabiane jego sztuką. 

A wczoraj postało pudełko – taca. Chyba zostanie u mnie w domu, przynajmniej jakiś czas, bo trudno będzie mi się na razie z nim rozstać 🙂

 

 

 

0
Posted in decoupage, kreatywnie |
Listopad 1st, 2018

 

 

Wspaniałe, mięciutkie, pachnące czekoladą, bananem i kokosem muffiny. Wszystkie trzy smaki się równoważą. Zatem zadowolony będzie zarówno wielbiciel czekolady, kokosu jak i banana.

Najlepsze jeszcze ciepłe, kiedy kawałki czekolady w środku są jeszcze płynne. Próbowałam, potwierdzam, mniam 🙂

 

  • 300 g mąki pszennej
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 50 g wiórków kokosowych
  • 140 g drobnego cukru do wypieków
  • 30 g kakao
  • 2 duże jajka
  • 120 ml mleka
  • 120 ml oleju
  • 400 g bananów bez skórki, rozgniecionych widelcem
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 150 g  grubo posiekanej czekolady mlecznej i gorzkiej w proporcjach 1:1

 

Wszystkie składniki włożyć do jednej miski i wymieszać.

Formę do muffinów wyłożyć papilotkami. Ciasto rozdzielić pomiędzy papilotki, nakładając je prawie do pełnej papilotki. Piec w temperaturze 180 stopni C, przez około 30 minut lub do „suchego” patyczka. Wyjąć, wystudzić. Oprószyć cukrem pudrem.

Z tej porcji wyszło mi 18 muffinów.

 

0
Posted in kulinaria |
Październik 31st, 2018

Lampion z małej dyni hokkaido powstał ekspresowo, w ciągu 5 minut. Trochę nieudolny, ale prezentuje się całkiem nieźle. Najważniejsze, że ucieszył Tadzia i Kajtka. Jutro na pewno zachwyci Olenkę i Tobisia.

 

 

 

0
Posted in inne, kreatywnie |
Październik 11th, 2018

Znowu Frida Kahlo zagościła w mojej twórczości. Tym razem na drewnianych ośmiokątnych bransoletkach. Każda z nich różni się kolorystyką. Pierwsza w tonacji fioletów i odcieniach niebieskiego. Druga w brązach, zieleniach, czerwieniach i odcieniach żółci.

 

0
Posted in decoupage |
Październik 10th, 2018

 

Pyszna, lekka i orzeźwiająca sałatka z melonem jest szybka w przygotowaniu i bardzo kolorowa. Moi konsumenci byli zachwyceni, więc zapraszam i zachęcam 🙂

 

1 paczka mieszanych sałat
1 melon
kilkanaście pomidorków koktajlowych (czerwonych żółtych lub najlepiej mieszanych), 
150 g sera feta,
sok z jednej cytryny, 
3 łyżki oliwy, 
1 łyżeczka miodu, 
1 łyżeczka słodkiej musztardy
sól i pieprz 

 

Sałatę płuczemy i zostawiamy na papierowym ręczniku do wyschnięcia. Melona kroimy na pół, wyjmujemy pestki i specjalną łyżeczką wydrążamy kuleczki. Część pomidorków kroimy na pół, część pozostawiamy w całości.  Fetę kroimy w kostkę.

Z soku z cytryny, musztardy, miodu i oliwy przygotowujemy sos. Doprawiamy go solą i pieprzem.

Układamy warstwami: sałatę, melona, pomidorki i fetę. Polewamy przygotowanym sosem.

 

 

 

 

0
Posted in kulinaria |
Październik 6th, 2018

 

Czekoladowy biszkopt:

 

4 jajka, w temperaturze pokojowej

200 g cukru pudru

70 g mąki pszennej

70 g mąki ziemniaczanej

2 pełne łyżki kakao

 

Piekarnik nastawić na 180 stopni. Dno tortownicy o średnicy 21 cm wyłożyć papierem do pieczenia, zapiąć obręcz pozostawiając papier na zewnątrz. Dno i boki posmarować masłem i oprószyć drobnym kokosem.

Żółtka ucierać z połową cukru pudru przez kilka minut, do momentu aż powstanie puszysta i gęsta masa. W drugiej misce ubić białka z resztą cukru pudru. Piana powinna być gęsta i lśniąca.

Mąkę pszenną, mąkę ziemniaczaną i kakao przesiać razem do oddzielnej miski i wymieszać.

Wymieszać delikatnie żółtka z białkami za pomocą szpatułki. Następnie do masy przesiać połowę mieszaniny mąki z kakao i bardzo delikatnie wymieszać szpatułką, nie niszcząc ubitej piany. Wsypać drugą część mieszanki i znów delikatnie połączyć. Całą masę wyłożyć do przygotowanej tortownicy. Piec przez 35 minut.

Upieczony biszkopt wyjąć z piekarnika, ustawić na kratce. Po wystudzeniu przekroić na 3 blaty.

 

składniki masy serowej:

 

500 g serka mascarpone

250 ml śmietany kremówki

4 łyżki cukru pudru

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

1 szklanka lekko osłodzonej herbaty z cytryną

płatki czekoladowe do dekoracji

jabłuszka rajskie kandyzowane do dekoracji

12 kulek rafaello do dekoracji

 

Serek mascarpone zmiksować ze śmietaną kremówką i cukrem pudrem (zarówno śmietana jak i serek muszą być z lodówki). Do masy dodać ekstrakt waniliowy – wymieszać.

 

Frużelina morelowa:

 

500 g moreli

3 łyżeczki żelatyny

3 łyżki cukru

1 łyżka soku z cytryny

1 łyżeczka mąki ziemniaczanej rozpuszczona w 1 łyżce wody

 

Żelatynę zalać zimną wodą, odstawić do napęcznienia. Morele wypestkowane i pokrojone wymieszać z cukrem. Gotować około 5 minut ciągle mieszając. Dodać rozpuszczoną w wodzie mąkę ziemniaczaną i ponownie zagotować.  Do gorących owoców dodać napęczniałą żelatynę, wymieszać.

 

Składanie tortu:

 

W zapiętej obręczy tortownicy umieścić jeden blat biszkoptu, nasączyć herbatą i rozsmarować na nim 1/3 masy. Przykryć drugim blatem, lekko docisnąć, aby masa równomiernie się rozprowadziła. Blat nasączyć i wyłożyć na nim frużelinę morelową. Na frużelinie umieścić trzeci blat, docisnąć. Wyłożyć 1/3 masy, wygładzić. Pozostałą masą wysmarować boki tortu.  Torcik udekorować płatkami czekoladowymi, kulkami rafaello i rajskimi jabłuszkami. Schłodzić w lodówce przynajmniej trzy godziny.

 

 

0
Posted in kulinaria |
Październik 5th, 2018
 
 
 
Cace pops – przypominają nieco bajaderkę lub pralinkę tyle, że na patyku. Powstają z kawałków ciasta połączonego kremem (serkiem mascarpone, nutellą itp.), uformowanego w kulki, osadzonego na patyczku i udekorowanego według uznania i polotu.
Ciasteczkowe lizaki są urzekające. Dekorowanie ich to kreatywna zabawa. Im bardziej kolorowe, tym większy podziw dzieciaków, które są głównymi adresatami tych słodkich piękności.
A najważniejsze, że są bardzo uniwersalne. Za każdym razem można otrzymać inny smak, inny wygląd. Wystarczy zmienić ciasto na bazie którego powstają, krem (czyli spoiwo), polewę no i ozdoby.
 
Mój debiut to ciasto murzynek, serek mascarpone, czekolada gorzka i mleczna oraz różne posypki.
 
400 g ciasta (np. babka jogurtowa, czekoladowa, murzynek)
200 g kremu (np. serek mascarpone lub pół na pół mascarpone i nutella)
200 g czekolady (100 gorzkiej i 100 g mlecznej)
1 łyżka oleju
kolorowe posypki, wiórki kokosowe, zmielone orzechy etc.
 
 
Upieczone i ostudzone ciasto kruszymy lub blendujemy na miałko. Dodajemy serek mascarpone i dokładnie mieszamy. Z tak otrzymanego ciasta tworzymy kulę, zawijamy w folię i wkładamy do lodówki na 1 godzinę. 
Z ciasta formułujemy kulki, nabijamy na patyczki (do połowy kulki) i wkładamy do zamrażalki na 30 minut.
Czekolady z olejem rozpuszczamy w kąpieli wodnej.
Oziębione w zamrażalce kulki polewamy rozpuszczoną czekoladą a następnie wybraną posypką.
Umieszczałam zrobione kulki w naczyniu wypełnionym ryżem (można je nabić np. w kulę styropianu).
 
 

 

 

0
Posted in kulinaria |
Październik 5th, 2018

Kotlety ziemniaczane mogą zastąpić tradycyjne ziemniaki, można je potraktować jako oddzielne danie podając z sosem, jogurtem czy kwaśną śmietaną. 

 

1/2 kg ugotowanych ziemniaków

200 g pieczarek

2 łyżki posiekanej natki pietruszki

2 łyżki posiekanego koperku

2 łyżki posiekanego szczypiorku

1 mała cebula drobno posiekana i zeszklona na maśle

2 łyżki bułki tartej + do panierowania

sól i pieprz do smaku

olej do smażenia

 

Ugotowane ziemniaki po lekkim przestudzeniu przepuszczam przez praskę. Pieczarki ścieram na tarce o grubych oczkach i obsmażam na łyżce masła do momentu odparowania wody. W trakcie smażenia doprawiam pieczarki solą i pieprzem. Cebulę drobno siekam i przesmażam na maśle.

Wszystkie składniki (ziemniaki, pieczarki, cebulę, posiekaną zieleninę, bułkę tartą i jajo) dokładnie mieszam i doprawiam solą i pieprzem. Z masy formułuję kotleciki, panieruję w bułce i smażę na oleju na rumiano.

Pyszne chrupiące z wierzchu i miękkie w środku mniam 🙂

 

0
Posted in kulinaria |
Październik 4th, 2018

Reminiscencja z Frank przedstawiona na fotografiach.

Na początku moi mali ulubieńcy. Wracam często wspomnieniami do chwil spędzonych w ich towarzystwie. Ania moja mała przyjaciółka, z którą mamy wspólny język w wielu kwestiach. Do niemal codziennego naszego rytuału należało czytanie bajek i układanie puzzli. Czasem również Pawełek dołączał do nas. Niekiedy zabawy w trójkę kończyły się maleńką awanturką. Samo życie. Dzieci w końcu dochodziły do porozumienia, choć czasem niezbędny był negocjator.

 

 

Podwórkowe harce  w wykonaniu najmłodszych przybierały różne formy. Popisów co nie miara. Kreatywność często zaskakująca, ale zawsze bardzo ciekawa, czasem nawet intrygująca.

 

 

Młode pokolenie w komplecie. Chwile spędzane w takiej konfiguracji były bardzo wesołe i gwarne. Starsze dziewczynki zawsze znajdowały wspólne porozumienie a ich poczynania i zabawy były czasami zaskakujące  (oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu).

 

 

Świąteczny obiad w towarzystwie całej rodziny.

 

 

Moja kochana Aldonka ma już 49 lat… Jej jubileusz świętowaliśmy wesoło i z humorem. Aldonko jeszcze raz sto lat i niech Ci się spełni pomyślane w tym dniu życzenie 🙂

 

 

W Białymstoku byliśmy w czasie urlopu trzykrotnie. Nasza pierwsza wyprawa ograniczyła się do spaceru po plantach, obiadu i lodów. Upał w tym dniu był potworny. Zimny chłodnik, lody i cień starych drzew na plantach pozwolił choć trochę zmniejszyć dotkliwość tropikalnego skwaru.

 

 

Celem kolejnych dwóch wypraw do Białegostoku były mecze Jagiellonii. I chociaż na boisku nie zawsze było do śmiechu, to my bawiliśmy się wspaniale. No cóż tak to bywa w grze raz na wozie, raz pod…

 

 

Siedziba Narwiańskiego Parku Narodowego w Kurowie mieści się w uroczym dworku. Na terenie byłego parku dworskiego mieści się ogródek dydaktyczny, jest wieża widokowa oraz kładka wśród bagien. Wspaniałe miejsce, przyjemnie zorganizowane i bardzo przyjazne dla turysty. To ostatni, zachowany w niemal naturalnym stanie fragment bagiennej doliny rzecznej. Nie dziwota, że zawsze odwiedzamy Kurowo. Tak było i w tym roku.

 

 

Dobry sposób na zbiór węgierek. Nie potrzeba drabiny… A węgierki były wspaniałe. Ich przetwory do dziś goszczą w mojej piwnicy.

 

 

W drodze powrotnej. Chwila wytchnienia i odpoczynku tradycyjnie w Swaderkach 🙂

 

 

 

0
Posted in inne |