Czerwiec 19th, 2018

Mundial nie rozpoczął się dla nas dobrze, ale trzeba walczyć dalej. Z wiarą i z całą mocą wspieramy biało-czerwonych i nie przestajemy kibicować !!!

0
Posted in inne |
Czerwiec 17th, 2018

 

Kwiaty czarnego bzu są bardzo aromatyczne. To właśnie ten aromat nada wyjątkowego charakteru nalewce. Cytryny i miód dodatkowo wzbogacą jej smak. W ten sposób powstanie jasnozłota nalewka, która będzie eliksirem na jesienne i zimowe dni.

 

  • 30 baldachów czarnego bzu
  • 1/2 litra spirytusu
  • 1/2 litra czystej wódki 40%
  • 4 cytryny
  • 500 g miodu (można więcej)
  • 1/2 l wody

 

Kwiaty czarnego bzu najlepiej zerwać rano w suchy dzień. Usunąć jak najwięcej części zielonych (gałązek). Kwiaty bzu włożyć do dużego słoja przekładając plastrami cytryn (wcześniej dokładnie umytych i wyparzonych). Całość zalać spirytusem i wódką. Słój dokładnie zamknąć i pozostawić na 10 dni.
Następnie zlać przez gęste sito.
W garnku rozpuścić miód i lekko przestudzić.
1/2  litra wody zagotować. Ostudzić a następnie połączyć z miodem i wlać do nalewki.
Nalewkę przefiltrować (ja używam do tego celu filtru do kawy) i rozlać do butelek.  Odstawić na 5-6 miesięcy a potem delektować się jej smakiem.

 

 

0
Posted in kulinaria |
Czerwiec 17th, 2018

Sałatka z cieciorką i kaszą bulgur to mój autorski pomysł. Powstał z potrzeby chwili i z tego co miałam w lodówce. Sprawdził się znakomicie. Dlatego z przyjemnością go polecam i to nie tylko dla wegetarian. Niech taka sałatka stanie się alternatywą dla śniadaniowej lub kolacyjnej kanapki.

 

1 puszka cieciorki (400g)

200 g kaszy bulgur

285 g (netto) suszonych pomidorów w oleju

3 ogórki kiszone

4 buraczki marynowane

1 opakowanie (200g) sera sałatkowego Pilos (z Lidla)

pęczek drobnego szczypiorku

ulubione zioła – 2 łyżki (u mnie kumin, pieprz ziołowy, czarnuszka, suszone pomidory, czubryca)

oliwa z oliwek ok. 5 łyżek – może być z suszonych pomidorów

sól do smaku

 

Kaszę bulgur gotuję w osolonej wodzie. Czekam aż ostygnie.
Pomidory suszone osączam z oleju i kroję w paseczki.
Ogórki, buraczki i ser sałatkowy kroję w niedużą kostkę.
Cieciorkę odsączam z zalewy.
Szczypiorek siekam.
Wszystkie składniki przekładam do miski. Dodaję oliwę, zioła i mieszam

 

 
Smacznego! 🙂

 

 

 

 

 

0
Posted in kulinaria |
Czerwiec 17th, 2018

 

Recykling w modzie. Tym razem wybór padł na stare dżinsy Rysia.

Dżins ma w sobie to   c o ś !  Lubię wszelkie jego odcienie, przetarcia a nawet dziury…

Śledzę od dłuższego czasu w necie pomysły na diy ze starych zużytych dżinsów. Pomysłów jest całe mnóstwo. Niektóre zaskakujące, ale wszystkie zachęcające do przemyślenia i naśladowania. Mam już w głowie kilka, ale tym czasem duża torba.

Duża pojemna torba ze starych dżinsów  to mój pomysł i fason – realizacja niezawodnej Pani Irminy, dla której szycie zawsze było twórcze. 

Haftowane motyle to moje dzieło. Zrobiłam je wiele lat temu. Haft wtedy był moją pasją. Każdy motyl wykonywany był z pojedynczej nitki muliny. To była naprawdę żmudna praca. Haft powstawał bardzo długo, ale pasja to pasja. Nie ma zmiłuj. Ta precyzja w hafcie pozwoliła teraz bez trudu je wyciąć i naszyć na torbie. Niewątpliwie torba z naszytymi motylami zyskała na wyglądzie i jest jedyna w swoim rodzaju, co dla mnie jest zawsze bardzo istotne.

Torba z założenia miała być mocna i duża, która bez obawy pomieści oprócz oczywistych przedmiotów także w razie potrzeby większe zakupy.

 

 
0
Posted in inne, kreatywnie |
Czerwiec 17th, 2018

Mundial fascynuje różne pokolenia…

0
Posted in inne |
Maj 28th, 2018

Lato w tym roku przyszło już wiosną.

Rekordowo ciepły maj nie ominął również Wybrzeża. Piękny początek majówki inaugurujący prawdziwie letnią pogodę przetrwał cały miesiąc. Tak wielu ciepłych i słonecznych dni w tym najpiękniejszym miesiącu trudno się doszukać sięgając pamięcią wstecz. I niech tak zostanie. Wierzymy, że tak będzie, bo początek naszego pierwszego urlopu w tym sezonie już na początku czerwca.

W związku z majowym ciepełkiem dużo czasu spędzaliśmy w Tuchomku. Dzieci mogły doświadczyć prawdziwego letniego raju na powietrzu. I skrzętnie z tego skorzystały.

 

Fotorelacja z niedzieli 27 maja

Olenka z oryginalnym makijażem po urodzinowej zabawie u koleżanki dotarła do nas nieco później.

 

 

0
Posted in inne, w Tuchomku |
Maj 26th, 2018

Dzień Trzech Mam spędziliśmy rodzinnie w Tuchomku. Pogoda dopisała, humory także.

Koszenie, przycinanie, relaks, zabawy, śmiech, radość…

Spotkaliśmy się z dziećmi i wnukami w komplecie. To dla nas zawsze jest największą radością. Oby takich dni spędzonych wspólnie było jak najwięcej.

 

Tobiś na tuchomkowym wybiegu czuje się jak ryba w wodzie. Wszystko co nowe musi dotknąć, wypróbować i zamienić w ciekawą zabawę.

Brodzik dla ptaszków to dla niego okazja do zamoczenia rączek i taplania się  wodzie.

Zupa pomidorowa przygotowana w dużym wiaderku w piaskownicy to kolejny sposób na kreatywną zabawę.

Ale najlepsze są te z kręgu zakazanych. Na przykład fantastyczna zabawa  polegająca na grzebaniu i wybieraniu popiołu z ogniska. A jak się można przy tym wybrudzić! Kurzu co nie miara, a frajdy jeszcze więcej.  Owoc zakazany zawsze smakuje najbardziej!

Kosiarka do dla niego kolejne wyzwanie. Fajnie chodzić przy tatusiu i pomagać w koszeniu. Można tak długo w tą i z powrotem, w tą i z powrotem…

W drodze na obiad spotkaliśmy rzadko spotykanej maści szczeniaka. Hałasu narobił co nie miara, merdał ogonem zapraszając do zabawy.  Uroda czworonoga powalająca.

Tobiś znużony i nieco śpiący po kilkugodzinnej zabawie na powietrzu w oczekiwaniu na obiad miał nie tęgą minę. Zachęcany przez mamusię do drzemki nie chciał skorzystać. Po obiedzie wzmocnił się na tyle, że nie chciał mimo nadciągającej burzy zejść z placu zabaw. Konieczna była interwencja tatusia, który nie zważając na protesty Juniora doholował go z powrotem na działkę.

W zdrowym ciele, zdrowy duch. Popisy gimnastyczne Olenki. A po nich kilka chwil na relaks.

 

0
Posted in Uncategorized |
Maj 25th, 2018

Drugi nietypowy domek dla ptaków wykonany tym razem z glinianego dzbanka.

Dzbanek kupiliśmy wiele lat temu w Wilnie. To naczynie posiada jeden płaski bok oraz otwór pozwalający zawieszać go na ścianie. Wykonany przez wileńskiego artystę z pięknym ręcznie malowanym motywem.

Niefortunny przypadek sprawił, że został wyszczerbiony. To kwalifikowało go właściwie do wyrzucenia na śmietnik.

Szczęśliwym trafem natknęłam się niegdyś w necie na budki wykonywane z porcelanowych dzbanuszków. I w ten oto sposób wileński ludowy dzbanek zmienił swoje przeznaczenie. Stał się schronieniem dla skrzydlatych przyjaciół. Mam nadzieję, że będzie służył dobrze i spełni swoją rolę znakomicie.

Rysiu z Bartkiem przymocowali go do zbitych ze sobą dwóch deseczek a następnie umocowany został na brzozowym pniu.

W zanadrzu mam jeszcze kilka pomysłów na inne nie mniej oryginalne bird houses. Ale to już po powrocie z wakacji na Wyk auf Fohr.

0
Posted in inne, kreatywnie, w Tuchomku |
Maj 24th, 2018

W sklepach można kupić wiele budek dla ptaków. Są one najczęściej wykonane z drewna. Mają oczywisty, znany każdemu kształt. Mówiąc krótko – niewiele różnią się od siebie.

Można jednak urozmaicić architekturę domków i wykonać nietuzinkową, oryginalną jedyną w swoim rodzaju budkę lęgową.

Każda może być inna. Wykonana z różnych materiałów, posiadająca różne kształty. Wystarczy rozejrzeć się dookoła a okaże się, że jest wiele przedmiotów które mogą być bazą do budowy.

Dla mnie inspiracją stał się koszyk z plecionych słomianych warkoczy, który był dziełem jakiegoś ludowego artysty. Wcześniej służył do przechowywania cebuli. Sprawdzał się w tej roli znakomicie. Mam więc nadzieję, że w roli budki dla ptaków również spełni swoje zadanie.

Rozpoczęłam od wycięcia w dnie koszyka otworu. Wystarczyły do tej czynności nożyczki. Resztę pracy wykonał Rysiu.

 

 

 

 

0
Posted in inne, kreatywnie, w Tuchomku |
Maj 23rd, 2018

Żeby ptakom było dobrze w naszym ogrodzie oprócz budek lęgowych i gęstych krzewów do gniazdowania trzeba zadbać aby szczególnie w upalne dni, zapewnić im wodę do picia. Każdego na to stać. Nie musimy kupować drogich oferowanych przez handel poidełek.

Wystarczy  stara emaliowana miseczka ustawiona na wiekowym i mocno sfatygowanym metalowym kwietniku. A podobnych rzeczy nadających się do tego celu każdym w domu i w ogrodzie zapewne ma wiele. Trochę chęci i wyobraźni w zupełności wystarczy. A frajda i satysfakcja gwarantowana.

 

Kolejny przykład to doniczka i podstawka z terakoty. Do tego płaskie kamienie, które zapewnią stabilizację i ułatwienie małym skrzydlatym wygodnego korzystania z baseniku.

 

0
Posted in inne, kreatywnie, w Tuchomku |