Wczoraj Natalka urodziła synka Tadeusza – naszego kochanego, wspaniałego wnuka. Gratulujemy najmocniej Mamusi i Tatusiowi. Jesteśmy wzruszeni naszą niezmierną radością i szczęściem.
Kategoria: dom
dom
Weekend z Natalką, Bartkiem i Olenką
Ramowe shabby chic
Ramki kupione na Jarmarku Dominikańskim kilka lat temu za przysłowiowy grosz. Prawdziwe starocie i to nie tylko z uwagi na ich wiek. Bardzo zniszczone, pewnie całe lata przeleżały gdzieś na strychu lub w wilgotnej piwnicy. Wyglądały fatalnie. Kupując nie miałam żadnej nadziei, że kiedyś powieszę je na ścianie. Choć nie było łatwo efekt końcowy mnie zadowala. Dzisiaj wiszą z anielskimi figurkami stylizowanymi na stare, które także nabyłam na Jarmarku Dominikańskim.
Łazienkowy staruszek
Taboret, ryczka (w poznańskiem), ruczka (z kaszubska) – ile ma lat? – nie wiem, bo trafił do mnie przypadkiem. Uniknął śmietnikowego losu. Wyglądał koszmarnie. Żeby wyciągnąć go z zapaści należało najpierw usunąć wiele warstw różnokolorowych farb olejnych, których dorobił się przez lata. I tu z koleżeńską pomocą przyszedł Jurek z opalarką do drewna, bo żadne inne sposoby nie dawały pożądanych rezultatów. Szkoda, że nie fotografowałam jego kolejnych przeobrażeń. Odnowiłam go w stylu shabby chic. Teraz od kilku lat stoi w naszej łazience. Jest przydatny, choć ja zawsze traktuję go trochę ulgowo. Chyba z uwagi na jego szacowny wiek …
Wigilijne wspomnienia
Bardzo pracowity przedświąteczny dzień
Większość zakupów już w domu. Mięsa zabejcowane, pasztet w piekarniku roznosi po całym mieszkaniu bardzo „kuszącą” woń. Keks z bogatszą niż zwykle zawartością bakalii ozdobiony polewą cytrynową i czekoladą. Likier cappuccino z podwójnej porcji już przelany do butelek będzie dodatkiem do upominków gwiazdkowych. Choinka pachnąca lasem i mieniąca się ozdobami. Zbierane przez lata różnorodne ozdoby: kupione, podarowane, wykonane własnoręcznie zawsze znajdą miejsce na świerkowych gałązkach. Taka choinka najbardziej przypomina mi tę z dzieciństwa. Każdy wieszany na gałązce gadżet przywodzi różne wspomnienia…
Domowy likier cappuccino
- 1 puszka skondensowanego słodzonego mleka
- 200 ml spirytusu
- 150 ml czystej wódki
- 8 łyżek cappuccino waniliowego rozpuszczonego w 1/2 szklance wody
Alkohol małymi strumieniami dodawać do mleka ciągle mieszając; na koniec dodać przestudzone cappuccino. Ot i cała filozofia. To chyba najprostszy domowy trunek!
Keks wg przepisu Joli – bardzo ceniony przez jej restauracyjnych gości.
- 500 g mąki
- 500 gram cukru pudru
- 500 gram masła
- 3 szklanki bakalii
- skórka otarta z cytryny
- 8 dużych jaj
- można dodać proszek do pieczenia
Adwentowe akcenty
Krzątanina przedświąteczna…
Zaczął się grudzień a wraz z nim przygotowania do Bożego Narodzenia. Lubię przedświąteczną krzątaninę, kiedy po domu roznosi się zapach korzennych przypraw. I nic to, że setki pierniczków o różnorakich kształtach czeka cierpliwie na swoje ubranko z lukru, czekolady, koralików i innych pysznych ozdób, i nic to, że dziesiątki pierogów i uszek czeka w kolejce do zamrażalki, żeby 24 grudnia mogły zagościć na wigilijnym stole. A przecież jeszcze trzeba zakisić barszcz, ułożyć menu, zrobić zakupy, wydumać dla każdego bliskiego najwspanialszy prezent. A choinka – czym ją przyozdobić w tym roku, czym zaskoczyć biesiadników może nowym wieńcem adwentowym, może oryginalnym nakryciem stołu, a może jakimś niezwykłym smakołykiem? Bardzo lubię ten przedświąteczny galimatias!
Listopad a właściwie jego trzecia dekada minął jak co roku pod znakiem wizyty Joli i Klausa. Przyjaciele z wyspy Fohr zawsze swoim przyjazdem sprawiają nam dużo radości. Były miłe spotkania u nas w domu w gronie przyjaciół i dzieci, było wyjście do teatru na spektakl „Zmierzch Bogów”, był uroczy wieczór andrzejkowy w Filharmonii na Ołowiance, spotkania w El Paso, gdzie mile gawędziliśmy przy piwie i całkiem niezłych daniach meksykańskich. No i jeszcze zakupy z Jolą w galeriach (jak nam się dobrze razem buszuje po sklepach!). Było fajnie, bardzo 🙂
Wieczór u nas w gronie najbliższych przyjaciół – było miło, wesoło jak zwykle
Podczas drugiego spotkania, główną atrakcją była nasza maleńka Olenka
Miły wieczór w filharmonii oraz w El Paso
Niżej wspomnienia z pobytu na Wyk auf Fohr u Państwa Asbahr’ów ( Wielkanoc 2010)
Listopadowa niedziela
Listopadowa niedziela nieszczególna. Pochmurno, ale przynajmniej nie pada. Po wczorajszym siąpiącym dniu to i tak nieźle. Cieszę się, że pogoda się poprawiła, bo dzisiaj w drodze do Gdańska Jola z Klausem. Życzę spokojnej i bezpiecznej jazdy i niecierpliwie czekam. Zaraz zabieram się za przygotowania do poniedziałkowej kolacji, którą tradycyjnie spędzimy w gronie wypróbowanych, niezawodnych przyjaciół. Zapowiada się wesoły wieczór!
Dzisiaj gotowanie, pieczenie – czyli marsz do kuchni. W planie: schab pieczony z jabłkami, czerwona kapusta z żurawiną, pieczone ziemniaki, na deser – Key Lime Pie. Wcześniej przystawki (śledzie – już gotowe, szynka szwarcwaldzka z czosnkowym twarożkiem i mix sałat z wątróbkami smażonymi na miodzie – ale to jutro).
Wieczory w ubiegłym tygodniu spędziłam na decoupage’owych zmaganiach. Zrobiłam pudełko na CD – prezent dla Eli Borzo oraz dwa pudełka na podwójne talie kart. Za motyw posłużyły mi moje ulubione serwetki: jazz i Prowansja.





Drzewko szczęścia
Drzewko szczęścia (grubosz drzewiasty; crassula arborescens) – to moje ukochane kwiaty doniczkowe. Rozmnażaniem gruboszy zajmuję się od około dziesięciu lat. Aktualnie mam pięć dużych okazów i kilka mniejszych. Pierwszego otrzymałam w prezencie, pozostałe wyhodowałam sama. Wiele z nich wyemigrowało do moich znajomych, przyjaciół, rodziny. Latem rezydują na balkonie, a przed pierwszymi przymrozkami wracają do mieszkania, aby na wiosnę z powrotem wrócić na balkon. Dzisiaj rano zauważyłam, że mój największy grubosz zakwitł. Cieszę się tym bardziej, że one kwitną w warunkach domowych niezwykle rzadko i to na przełomie maja/czerwca. A dzisiaj mamy brzydki jesienny dzień listopadowy. Widać zdarzają się wyjątki. Mnie jego kwiaty bardzo ucieszyły – „odpłacił” się za lata moich starań. No a przy okazji taki mały podarunek na ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI.


























