Nostalgia, szyk, powab, czar…

Stare kino i jego legendy: Greta Garbo, Pola Negri, Barbara la Marr, Theda Bara, Lillian Gish, Mary Pickford…Kiedy oglądam fotografie tych niezwykle pięknych, wielkich, niezapomnianych kobiet ekranu to widzę niezmiennie szyk, powab, czar, piękno, nostalgię… Uwielbiam stare kino również to nieme.

Od kilku miesiecy przymierzam się do wykonania wieszaka „ze starego kina” – na biżuterię, głównie bransoletki. Będę wówczas miała cały ich przegląd. Nie trzeba będzie szukać po różnych pudełkach, puzderkach, szufladach. Póki co muszę jeszcze dokupić do niego haczyki, co nie jest łatwe bo nie wszystkie tu pasują. Dlatego cierpliwie czekam, może kiedyś, gdzieś na coś odpowiedniego „wpadnę”.

Teraz wygląda tak:

Ramowe shabby chic

Ramki kupione na Jarmarku Dominikańskim kilka lat temu za przysłowiowy grosz. Prawdziwe starocie i to nie tylko z uwagi na ich wiek. Bardzo zniszczone, pewnie całe lata przeleżały gdzieś na strychu lub w wilgotnej piwnicy. Wyglądały fatalnie. Kupując nie miałam żadnej nadziei, że kiedyś powieszę je na ścianie. Choć nie było łatwo efekt końcowy mnie zadowala. Dzisiaj wiszą z anielskimi figurkami stylizowanymi na stare, które także nabyłam na Jarmarku Dominikańskim.

Wieszaki z MM i BB

„Bogini. Legenda kina. Symbol seksu i urody. Aktorka, która podbiła miliony serc na całym świecie. Choć w karierze osiągnęła niemal wszystko, w życiu osobistym nie miała szczęścia. Była delikatną, nieśmiałą, spragnioną miłości piękną dziewczyną. W tragiczny sposób odeszła od nas w nocy z 4 na 5 sierpnia 1962 roku, w wieku zaledwie 36 lat”

Zmysłowa, piękna Marylin Monroe po morskiej kąpieli… Myślę, że można na takim wieszaku zawiesić: ręcznik, ściereczkę, klucze, korale, filiżankę i wiele innych drobnych przedmiotów w zależności od potrzeb.  Może on zagościć w kuchni, w przedpokoju, w łazience, albo w pokoju.

A może tym razem coś dla wielbicieli Brigitte Bardot?

Niedziela upłynęła pracowicie o czym świadczą powyższe prace. Ale dla mnie to prawdziwa frajda i  przyjemność. Chociaż pewnie zdrowiej byłoby w tym czasie pójść na spacer…

Łazienkowy staruszek

Taboret, ryczka (w poznańskiem), ruczka (z kaszubska) – ile ma lat? – nie wiem, bo trafił do mnie przypadkiem. Uniknął śmietnikowego losu. Wyglądał koszmarnie. Żeby wyciągnąć go z zapaści należało najpierw usunąć wiele warstw różnokolorowych farb olejnych, których dorobił się przez lata. I tu z koleżeńską pomocą przyszedł Jurek z opalarką do drewna, bo żadne inne sposoby nie dawały pożądanych rezultatów. Szkoda, że nie fotografowałam jego kolejnych przeobrażeń. Odnowiłam go w stylu shabby chic. Teraz od kilku lat stoi w naszej łazience. Jest przydatny, choć ja zawsze traktuję go trochę ulgowo. Chyba z uwagi na jego szacowny wiek …

Ale zima w Tuchomku!!!

W Gdańsku już odwilż, a w Tuchomku zima!!! Trzeba brnąć przez zaspy śnieżne aby dotrzeć do naszej tuchomskiej oazy. Niełatwo było sforsować górę śniegu, która sięgała do połowy furtki aby dostać się na posesję. A na tarasie – tyle śniegu jeszcze nie było…

A na jeziorze choć temperatura powietrza + 3 – rybacy siedzą i czekają na swoją upragnioną… Czy to bezpieczne?

Na środku tuchomskiego jeziora stoi ogromny bałwan (pewnie na fotce będzie mało widoczny, bo pogoda mglista). Czyżby znudzeni rybacy zrobili sobie przerwę w oczekiwaniu na swoją rybkę; a może turyści zabawili się w twórców śnieżnego cudaka?

Potrójny debiut w kuchni

Tarta z kiszoną kapustą – to mój debiut – wyszedł fajnie i smacznie i ku mojej radości zebrał niezłe pochwały od Rysia, Agi i Bartka.

Spód:

  • 2 filiżanki mąki
  • 1 filiżanka oleju
  • 1 filiżanka gorącej wody, w której rozpuściłam 1 łyżeczkę proszku do pieczenia
  • szczypta soli

farsz:

  • 60 dkg kiszonej kapusty
  • 2 nieduże kiełbaski polskie
  • 2 cebule (jedna biała, jedna czerwona)
  • duży kubek śmietany 18 %
  • 2 duże jaja
  • 10 dkg tartego sera morskiego
  • zioła prowansalskie, majeranek, pieprz

Do mąki dodać olej, wodę z proszkiem i sól. Wyrobić ciasto i wylepić nim formę na grubość 1/2 cm. Zapiec w piekarniku (20 minut).

Kiełbasę drobno pokroić, podsmażyć. Dodać drobno pokrojone cebule i razem smażyć aż cebula się lekko przyrumieni. Do odciśniętej, pokrojonej kapusty dodać kiełbasę z cebulą, wymieszać i razem poddusić.

Farsz wyłożyć na przestudzony spód. Śmietanę roztrzepać z jajkami posolić, dodać zioła, majeranek, pieprz i tarty ser. Wylać na farsz. Zapiec w piekarniku (20 minut).

Jakiś czas temu kupiłam makaron włoski z chili. A dzisiaj zrobiłam do niego sos z kurczaka i pomidorów. Smakował wyśmienicie, zwłaszcza, że po trzech godzinach chodzenia po galerii trochę zgłodnieliśmy…

  • 1 duża pierś z kurczaka
  • 1 puszka krojonych pomidorów bez skórki
  • 1 cebula, 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • zioła: bazylia, tymianek, oregano
  • pieprz, sól

Filet z kurczaka pokroić drobno, wymieszać z 1 łyżką sosu sojowego, 1 łyżką oleju, ziołami i solą. Odstawić na kilka godzin. Następnie obsmażyć na rumiano lekko opruszone mąką. Drobno pokrojoną cebulę również podsmażyć i dodać do kurczaka wraz z pomidorami z puszki. Wymieszać i dusić ok. 10 minut. Na chwilę przed końcem duszenia dodać wyciśnięty przez praskę czosnek. Wyłożyć na ugotowany makaron z chili, posypać tartym serem. A potem już tylko jeść. Smacznego!

Na koniec to co najlepsze – deser! Po raz pierwszy piekłam, ale na pewno nie ostatni!!!

Tarta ale tym razem na słodko – z pomarańczową nutą.

Spód okruszkowy (pokruszone ciasteczka digestive połączyć z masłem, wylepić formę i upiec w piekarniku – 10 minut)

  • 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego (430g)
  • 3 bardzo duże jaja
  • sok z dwóch pomarańczy
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • otarta skórka z 1 pomarańczy
  • 400 g dobrego twarożku półtłustego przeciśniętego przez sito.

Zmiksować blenderem mleko, żółtka, twaróg. Dodać sok z pomarańczy i cytryny, skórkę i 1 łyżkę budyniu śmietankowego. Na koniec delikatnie wymieszać z dobrze ubitą pianą z trzech jaj. Wylać na upieczony i przestudzony spód okruszkowy. Wstawić do piekarnika na 15 minut (180C).