Archive for the ‘Uncategorized’ Category

Grodzisko Sopot – 3 maja

sobota, Maj 6th, 2017

3 maja

Archeologiczny skansen – grodzisko sopockie to nic innego jak pozostałość po osadzie obronnej (tzw. grodzie) wzniesionej na przełomie VIII i IX w.n.e. To urokliwe muzeum położone jest na wzniesieniu pośród bujnej zieleni i szumiących strumyków na szczycie którego znajduje się obwałowany majdan grodowy. Prezentowane są tutaj zrekonstruowane chaty, brama i palisada. Zostały one zbudowane dokładnie w miejscach autentycznych budowli z przeszłości.

3 maja na terenie grodziska zorganizowany został „dzień słowiański w sopockim grodzie”. Przez 5 godzin można było uczestniczyć w kilku warsztatach dla dzieci. Prezentowane były pokazy garncarstwa, malarstwa jaskiniowego, warsztaty muzyczne, dawne gry i zabawy oraz gawędy przy ognisku na temat obrzędowości Słowian. Przy ognisku można też było we własnym zakresie upiec kiełbaski, które były nie lada atrakcją dla młodszych i starszych uczestników festynu. Ognisko spełniło jeszcze jedną dodatkową rolę. Pozwoliło w tym nieco chłodnym i wietrznym dniu majowym ogrzać się przy rozżarzonych  polanach.

Bartek, który wrócił wczesnym świtem z wyprawy kajakowej zabrał swoją rodzinkę i mnie na cztery godziny zabawy na świeżym powietrzu w otoczeniu pięknej przyrody i pasjonatów tradycji oraz obyczajów słowiańskich.

Dla Tobisia największą atrakcją było spotkanie z czeredką kóz pod wodzą kozła Józefa. Olenkę natomiast najbardziej fascynowało garncarstwo, choć  jaskiniowe malarstwo dostarczyło jej także dużo emocji. Po tym ostatnim, w którym czynnie uczestniczyła, zostały niestety dość liczne czarne ślady na jej garderobie. Udział w warsztatach garncarskich zaowocowało własnoręcznie wykonaną  glinianą miseczką, którą dumnie prezentuje na fotografii.

 

3272.png

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

0
Posted in Uncategorized |

Podkładki różne

niedziela, Marzec 13th, 2016

Jolu te podkładki zrobiłam z myślą o Twoich restauracyjnych gościach. Pozdrawiam…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Poniższe – to realizacja starego zamówienia…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

No i jeszcze krótka seria z walfischem…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

0
Posted in Uncategorized |

Zapach świąt – pierniczki!

wtorek, Grudzień 8th, 2015

Najmilsze przedświąteczne zajęcie to oczywiście pieczenie pierników. U mnie jak co roku manufaktura i to przez duże M. Trzy partie upieczone – każda z kilograma mąki. Z pierwszą i trzecią uporałam się sama, a w drugiej pomagała mi Olenka.  Jej zdolności manualne są zadziwiające.  Nie straszne jej było wałkowanie, przy wykrawaniu wykazała się dużą precyzją starając się tak dobierać foremki aby każdy skrawek rozwałkowanego ciasta został wykorzystany. Podobnie było przy układaniu pierników na blachy.  Przy pieczeniu towarzyszył nam  wydobywający się z piekarnika obłędny korzenny zapach z wyraźną nutą cynamonu i goździków. A potem wspólna degustacja, do której oczywiście dołączył Dziadzio Rysiu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

d e k o r o w a n i e

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

p u s z k o w a n i e

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

 

0
Posted in Uncategorized |

muffins mocno czekoladowe

czwartek, Sierpień 14th, 2014

Muffiny czekoladowe z czarną porzeczką. Przepis poskładałam z kilku różnych. Wyszły z tego bardzo smaczne babeczki: wilgotne, mocno czekoladowe ze słodko-wytrawnym smakiem owoców czarnej porzeczki. Na jutrzejsze sierpniowe święto do mocnej herbaty będą wyśmienite!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

składniki suche:

1 szklanka mąki

1/2 szklanki ciemnego kakao

2 łyżeczki proszku do pieczenia

3/4 szklanki brązowego cukru

50 gram gorzkiej czekolady pokrojonej w kawałki

składniki mokre:

1/2 szklanki oleju

3/4 szklanki jogurtu naturalnego

2 duże jaja

oraz

1 1/2 szklanki czarnej porzeczki

Składniki mokre połączyć z suchymi a następnie dodać do ciasta porzeczki – wymieszać i przełożyć do papilotek. Piec w 170 stopniach przez 35 minut.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

0
Posted in Uncategorized |

W dalszym ciągu jajcarsko

piątek, Marzec 14th, 2014

Kolejne puste skorupki zamienione na pisanki.

I love you

DSCN6741

DSCN6786

ballerine x 2

DSCN6802

DSCN6747

DSCN6743

DSCN6742

DSCN6710

0
Posted in decoupage, Uncategorized |

Kolejna Bożonarodzeniowa słodkość

sobota, Grudzień 21st, 2013

Wczoraj zdecydowałam, że na świątecznym stole w tym roku nie może zabraknąć pralinek orzechowych. Są pyszne, Przypominają w smaku ferrero rocher’y. A robi się je błyskawicznie.

200 gram wafelków z nadzieniem z orzechów laskowych (bez czekoladowej polewy) – ja kupuję takie z Lidla – haselnuss – pakowane po 10 sztuk)

100 gram orzechów laskowych

380 gram nutelli

3/4 szklanki rodzynek namoczonych w rumie

100 gram czekolady mlecznej

100 gram czekolady gorzkiej

Orzechy laskowe podpiec w piekarniku lub na patelni przez kilka minut i posiekać. Wafelki pokroić na nieduże kawałeczki. Rodzynki zalać rumem na co najmniej 30 minut. Wszystkie powyższe składniki wymieszać (łącznie z rumem).

Z masy formować kulki wielkości orzecha włoskiego. Obtaczać w czekoladzie  roztopionej w kąpieli wodnej. Układać na pergaminie aż zastygną. Moje pralinki obtaczane są w czekoladzie mlecznej i gorzkiej.

DSCN6061a

DSCN6071a

DSCN6062a

0
Posted in kulinaria, Uncategorized |

Lipcowa sesja

piątek, Październik 18th, 2013

Kilka ujęć z sesji zdjęciowej naszych Kanadyjczyków kochanych, która wreszcie doczekała się finału. Jak miło popatrzeć na letnie plenery i powspominać przy okazji niezwykle serdeczne chwile razem spędzone…

01_malea

02_maleaa

03_malea

03_maleaa

04_malea

05_malea

07_malea

08_malea

09_malea

10_malea

10_maleaa

 

0
Posted in Uncategorized |

I jeszcze raz Hilda

sobota, Wrzesień 14th, 2013

To już wszystkie najnowsze podkładki z Hildą. Skończyłam o 4-ej w nocy. Dużo lakierowania przede mną. Postaram się jak najszybciej uporać z malowaniem i wysłać na Wyspę. Przy okazji pozdrawiam serdecznie załogę Walfischa.

SAM_0012

SAM_0013

SAM_0018

SAM_0019

SAM_0022

SAM_0025

SAM_0028

SAM_0029

SAM_0031

SAM_0033

SAM_0037

SAM_0044

SAM_0047

SAM_0048

SAM_0050

 

 

1
Posted in decoupage, Uncategorized |

Skarby z zielnika

niedziela, Sierpień 25th, 2013

Od kilku lat marzył mi się zielnik. Myślałam o różnych formach.  Ostatecznie powstał najbardziej prosty zbudowany z desek ze starego tarasu. I właśnie o taką prostotę mi chodziło. Nawet nie będzie malowany, bo ślady zużycia, przetarć najbardziej mi się podobają i decydują o jego rustykalnym charakterze. Oczywiście największy udział w jego powstaniu miał Jurek, któremu Rysiu tylko dzielnie asystował. W tym miejscu chciałabym Jurkowi bardzo podziękować, zwłaszcza, że to kolejna rzecz w Tuchomku, którą w tym roku nam zbudował. Zielnik jest na tyle wysoki, że nie trzeba przed nim zginać pleców. Wyścielony folią pozostałą z oczka wodnego (a więc znowu recykling). Zaopatrzony w żyzną glebę powstałą w naszej pryzmie kompostowej. Nic więc dziwnego, że posadzone zioła i zasiane warzywa rosną tu  jak na drożdżach.

SAM_8817

macierzanka, szałwia, rozmaryn, tymianek i trzy rodzaje majeranku zaraz po zasadzeniu

SAM_9754

 a tak  wygląda zielnik po trzech tygodniach

SAM_9756

i pierwsze zbiory kopru, który posiekany już wylądawał w zamrażalce i będzie pachniał w potrawach  przez całą zimę

SAM_9759

i okazały pęczek rokoli, która urosła błyskawicznie, a jutro będzie podstawowym składnikiem tarty

SAM_9739

SAM_9742

 A te maślaki rosną na trawniku przy modrzewiach. Za chwilę znajdą się w garnku wraz z posiekaną cebulką, a jutro będą na obiad podane ze śmietaną i ziemniakami.

0

Sierpniowe dni na Podlasiu

środa, Sierpień 21st, 2013

Pięknym, niezapomnianym sierpniowym dniom spędzonym na Podlasiu towarzyszyła wspaniała pogoda. Wprawdzie zwiedziliśmy w tym roku znacznie mniej niż zazwyczaj to bardzo ciepłe, serdeczne i  gościnne spotkania rodzinne  były wystarczającą rekompensatą.

Tykocin odwiedziliśmy dwukrotnie i niezmiennie pozostajemy pod jego urokiem.

SAM_9394

Odwiedzając restaurację – Villa Regent mieszczącą się w XIX-wiecznej odrestaurowanej żydowskiej kamienicy w bezpośrednim sąsiedztwie barokowej Synagogi oraz zabytkowych kamienic i brukowanych uliczek można przez chwilę zapomnieć o rzeczywistości i poczuć klimat dawnych czasów. Chętnie tu przychodzimy na kieliszek nalewki pigwowej robionej przez właściciela restauracji. Można tu także uraczyć się specjałami kuchni regionalnej i żydowskiej.

SAM_9403

Ja oczywiście zawsze na pierwszym miejscu stawiam na babkę ziemniaczaną o ile znajdzie się w jadłospisie. Ta w Regencie była pyszna – świeża, chrupiąca, podana z kwaśną śmietaną.

SAM_9413

SAM_9391

Zdjęcia tych bocianów zrobiłam z samochodu – nie są więc najlepszej jakości – ale jakaż to frajda zobaczyć długonogiego przystojniaka w odległości zaledwie kilku metrów dostojnie kroczącego po polu.

SAM_9434

Będąc w Tykocinie nie sposób pominąć Pentowa – Europejskiej Wioski Bocianiej. W tym roku bociany zagościły tu w 27 gniazdach.

SAM_9418

A nieopodal Pentowa – Dworek nad Łąkami i Karczma Rzym w Kiermusach położone wśród rozlewisk rzeki Narwi i rozciągających się wokół łąk. Czy można wymarzyć sobie lepsze miejsce do wypicia małej czarnej z termosu w towarzystwie nieco zaskoczonych naszą obecnością uroczych przeżuwaczy roślinożernych.

SAM_9419

SAM_9421

A niżej równie urocze z obory Wojtka

SAM_9485

W niedzielę Wojtek zaprosił całą ferajnę na miodobranie do Tykocina. Przy okazji lody, które miały choć trochę złagodzić skwar lejący się z nieba.

SAM_9692

Najmłodsza Anuśka,

SAM_9684

Julia

SAM_9681

i Amelka przed wyjazdem do Tykocina.

SAM_9686

Młynowa 19 – tu mieści się Alternatywny Teatr TrzyRzecze w Białymstoku. Wnętrze przedwojennego drewnianego domu przekształcone w scenę teatralną. Obejrzeliśmy tu sztukę Konrada Dulkowskiego – Błazenada. Bardzo emocjonalne przedstawienie. Fantastyczna gra zwłaszcza Agnieszki Findysz niepozornej blondynki, która na scenie kreuje role tak sugestywnie, że można poczuć sie jakbyśmy byli świadkami jej dramatu. Sztuka niełatwa i doprawdy nie optymistyczna. Na długo po spektaklu pozostaje w głowie i zmusza do myślenia.

SAM_9327

SAM_9372

SAM_9373

SAM_9371

Ulica Młynowa położona przed wojną w żydowskiej dzielnicy Chanajki była gęsto zabudowana piętrowymi murowanymi budynkami i parterowymi drewnianymi pochodzącymi z końca XIX i początka XX wieku. Mieściły się w nich liczne sklepiki i zakłady rzemieślnicze.

Dzisiaj pozostało tu kilka rozpadających się domów, które niestety nie zostaną ocalone od zapomnienia.

SAM_9336

SAM_9337

SAM_9367

SAM_9368

Mając  godzinę do rozpoczęcia spektaklu w teatrze TrzyRzecze mogliśmy zwiedzić wspaniały nowy obiekt kultury  – Operę i Filharmonię Podlaską, która  jest obecnie największą instytucją artystyczną na terenie północno-wschodniej Polski.

Gmach opery znajduje się w centrum miasta, w pobliżu Teatru Lalek i dużego terenu zieleni z bogatym starodrzewem. Projekt zakłada wkomponowanie obiektu Opery w zielone otoczenie. Sam budynek też będzie zielony, na jego ścianach i dachu zasadzono roślinność. 

SAM_9341

SAM_9343

SAM_9351

zbiorniki wodne wokół obiektu wypełniają całe ławice czerwonych rybek

SAM_9358

a w kafejce serwują wspaniałe lody

SAM_9362

I jeszcze jeden wypad do Białegostoku, który utwierdził nas w przekonaniu, że miasto z roku na rok pięknieje.

SAM_9461

SAM_9463

SAM_9472

SAM_9465

SAM_9468

W Astorii polecić mogę wszystkim miłośnikom pierogów danie pod nazwą symfonia pierogów. Pięć gatunków wyśmienitych suto okraszonych domowych pierogów podanych z blanszowaną marchewką i cukinią.

SAM_9469

SAM_9473

Wizyta w rezydencji Iwonki i Leszka

SAM_9602

Dziś jest tu bardzo pięknie, a przecież to nie koniec zmian. Gratulujemy i trzymamy kciuki za dalsze poczynania i serdecznie pozdrawiamy.

SAM_9603

SAM_9381

SAM_9382

W Lachach dużo radości dostarczały nam cztery  osierocone kocięta, którymi wyjątkowo troskliwie opiekowały się  Asia i Natka.

SAM_9446

SAM_9444

Karmienie strzykawką odbywało się mniej więcej co dwie godziny.

SAM_9454

Maleństwa uwiodły nas wszystkich, także Jacka.

SAM_9506

SAM_9621

SAM_9622

A ten kotek rodem z Sierzput. Widać, że z Zuzą jest w dobrej komitywie.

SAM_9543

 Po kociej paradzie czas na szczeniaka Filipa, który przed kilkoma dniami zamieszkał u Jasia i który podbił serca kocich opiekunek. 

SAM_9674

SAM_9654

Gruszki w tym roku na Podlasiu wyjątkowo obrodziły. Każda grusza uginała się pod ciężarem owoców.

SAM_9475

SAM_9607

Dorodne gruszki prosto z drzewa wspólnymi siłami podlegały obróbce i trafiały do słoików, a dzisiaj pokaźna liczba gruszkowych przetworów wypełnia naszą spiżarnię. Jeszcze raz dziękuję za pomoc Romci, Aldonce i Ani.

SAM_9635

W Sierzputach spędzilismy wyjątkowy dzień uwieńczony pieczeniem kiełbasek przy ognisku. Tu zawsze jest bardzo gościnnie i serdecznie.

SAM_9545

SAM_9560

SAM_9573

SAM_9553

SAM_9566

We Frankach na tarasie można coś przekąsić albo poczytać

SAM_9576

 W drodze powrotnej w Szczytnie nad jeziorem krótki przystanek na łyk kawy i jagodziankę

SAM_9699

SAM_9700

0
Posted in Uncategorized |