Dokładnie miesiąc temu niedzielny spacer zaskoczył nas pogodą iście letnią choć jeszcze oczekiwaliśmy na wiosnę kalendarzową. Było to jednak tylko nieśmiałe preludium, bo następne dni marca i kwietnia nie rozpieszczały nas pogodą a zdarzało się, że i śniegiem sypnęło. 😉
Dzisiaj ciepełko nieśmiało powraca, więc i ja powracam wspomnieniami do naszego wspaniałego niedzielnego, marcowego spaceru 😉
W tym roku na naszym Wielkanocnym stole zagościła trójkolorowa babka. Smaku nadają jej kisiele i kakao.
250 g masła
6 dużych jajek, białka oddzielone od żółtek
1 i 1/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
1 opakowanie cukru wanilinowego (16 g)
125 ml oleju słonecznikowego lub rzepakowego
2 szklanki mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 opakowanie kisielu cytrynowego
sok z jednej cytryny
skórka otarta z jednej cytryny
1 opakowanie kisielu wiśniowego (można dodać także kroplę czerwonego barwnika spożywczego, wówczas kolor będzie czerwony) ja nie dodawałam barwnika i wyszedł wyblakły kolor różowy 😉
1 łyżka kakao
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
W misie miksera umieścić masło i oba cukry a następnie utrzeć do otrzymania jasnej i puszystej masy maślanej. Stopniowo jedno po drugim dodawać żółtka, cały czas ucierając. Następnie wlewać olej nie zaprzestając ucierania. Bezpośrednio do ciasta przesiać mąkę pszenną wymieszaną z proszkiem do pieczenia i delikatnie wymieszać szpatułką tylko do połączenia składników.
W osobnym naczyniu umieścić białka i ubić je na sztywno, następnie delikatnie wymieszać z pozostałym ciastem przy pomocy szpatułki.
Powstałe ciasto podzielić na 3 równe części. Do jednej części dodać: kisiel cytrynowy, sok z cytryny i skórkę cytrynową, do następnej kisiel wiśniowy a do ostatniej kakao. Delikatnie wymieszać szpatułką tylko do połączenia się składników.
Formę o średnicy 23 cm z kominkiem wysmarować masłem i oprószyć mąką pszenną. Ciasto wykładać łyżką (jest dość gęste) jedną warstwę na drugą, w dowolnej kolejności.
Piec w temperaturze 170 stopni, najlepiej bez termoobiegu, przez około 50 minut lub do suchego patyczka.
Po wystudzeniu można babkę polukrować lub posypać cukrem pudrem.
przyprawy: mielona kolendra, kmin rzymski i papryka
sól
oliwa do skropienia batatów
kilka łyżek humusu najlepiej domowego
pesto z rukoli do podania pieczonych batatów (przepis w poście poniżej)
Bataty obrać i pokroić w dowolne niezbyt duże kawałki. Doprawić solą, pieprzem oraz kolendrą, kminem i papryką. Wymieszać z oliwą i ułożyć w naczyniu żaroodpornym lub na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i piec przez około 35 minut (do miękkości). Bataty podawać na „pierzynce” z humusu. Na wierzchu ułożyć kolendrowe pesto. Podawać jako przystawkę do dania głównego lub jako oddzielne danie. Polecam, bo bataty według tego przepisu są pyszne 🙂
Pesto z rukoli wyraziste w smaku, aromatyczne i pikantne można śmiałowykorzystać do potraw Wielkanocnych jako dodatek do jaj, makaronu, sałaty, kanapek czy pieczonych batatów. Jest nie tylko smaczne, ale posiada także piękną zieloną barwę 😉i dużo prozdrowotnych wartości.
jedno opakowanie rukoli
1/2 szklanki słonecznika
1 niepełna łyżeczka soli
1 łyżka miodu
2 ząbki czosnku
150 ml oliwy lub oleju
sok z jednej cytryny
25 g startego parmezanu (u mnie ser bursztyn długo dojrzewający)
Wszystkie składniki pesto wkładamy do blendera i miksujemy na gładką masę. Jeśli jest zbyt gęsta rozrzedzamy oliwą.
Jajeczka i zajączki – kruche, kokosowe ciasteczka na Wielkanoc 😉
200 g mąki
80 g wiórków kokosowych (możliwie najdrobniejszych)
100 g masła
100 g cukru pudru
1 jajko
2 łyżeczki ekstraktu naturalnego “cytryna z Sycylii” Dr Oetker
lukier cytrynowy (sok z cytryny i cukier puder) – opcjonalnie
Mąkę wymieszać z wiórkami i cukrem pudrem. Dodać pokrojone w kostkę masło i siekać nożem do uzyskania kruszonki. Wbić jajko, dodać ekstrakt cytrynowy. Krótko wyrobić. Jeśli masa byłaby za sucha dodać łyżkę śmietany. Gotowe ciasto powinno być zwarte, ale dość miękkie. Ciasto owinąć w folię i wstawić co najmniej na godzinę do lodówki.
Piekarnik nagrzać do 1800C. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia.
Schłodzone ciasto rozwałkować na grubość 3 milimetrów. Wycinać foremkami ciasteczka. Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piec około 10-12 minut, aż zaczną się lekko rumienić od spodu.
Po przestygnięciu polukrować i ozdobić (opcjonalnie).
Jazda konna to marzenie wielu nastolatek, także Olenki. Już ponad dwa lata na sopockim hipodromie pod okiem instruktora Olenka uczy się jazdy konnej, siodłania i czyszczenia konia, interakcji ze zwierzęciem – brawo Olcia 🙂
Ciasteczka speculaas – korzenny przysmak z Niderlandów jadano przede wszystkim z okazji Mikołajek oraz Bożego Narodzenia, dziś mieszkańcy Holandii czy Belgii sięgają po nie przez cały rok. Ciasteczka bowiem świetnie smakują a zawarte w nich korzenie mają działania prozdrowotne i odżywcze.
A zatem nie może w nich zabraknąć cynamonu, gałki muszkatołowej, goździków, imbiru, pieprzu białego, anyżu oraz kardamonu 🙂
Skoro w Niderlandach ciasteczka jadane są nie tylko na Boże Narodzenie, postanowiłam i ja wykorzystać ten przepis aby upiec te ciastka na Wielkanoc. A czemu nie? Skoro zawierają tyle prozdrowotnych i odżywczych składników 😉
składniki:
500 g mąki pszennej
250 g cukru najlepiej brązowego
2 łyżki przypraw korzennych (cynamon, gałka muszkatołowa, goździki, imbir, anyż, kardamon) – w proporcjach wg uznaniachyba, że zdobędziemy oryginalną mieszankę przypraw do speculaas 😉
1 łyżeczka proszku do pieczenia
5 g soli
2 jaja
180 g masła (w temperaturze pokojowej)
3 – 4 łyżki wody lub mleka
Z powyższych składników zagniatamy ciasto, zawijamy w folię spożywczą i co najmniej na 2 godzimy schładzamy w lodówce.
Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na grubość 3 milimetrów. Wycinamy kształty foremkami, przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i umieszczamy w piekarniku nagrzanym do 170 st. Pieczemy ciasteczka przez 12 minut, aż się zarumienią.
Ja ciasteczka udekorowałam, bo chciałam nieco ubarwić te Wielkanocne łakocie, zwłaszcza że będą je chrupać przede wszystkim moje kochane wnuki 😉
Ich wspaniały rustykalny wygląd, bardzo czekoladowy smak z nutą cynamonu to powód aby jeszcze przed świętami zabrać się za pieczenie. Ja się skusiłam i naprawdę serdecznie polecam 😉
Czekoladowe kuleczki, suto obtoczone w cukrze pudrze podczas pieczenia rosną, rozchodzą się na boki, dzięki temu powstają dekoracyjne spękania 🙂 Ciasteczka są pyszne, czekoladowe i miękkie w środku.
100 g czekolady gorzkiej
50 g masła
50 g cukru
1 jajko, 1 żółtko (temperatura pokojowa)
100 g mąki pszennej
1/2łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka kako
szczypta soli
1 płaska łyżeczka cynamonu
cukru puder do obtoczenia
Czekoladę połamać na kawałki i razem z masłem roztopić w kąpieli wodnej. Pozostawić do ostygnięcia.
Jajko, żółtko i cukier ubić na jasną, puszystą masę. Dalej ubijając, dodać ostudzoną, płynną czekoladę z masłem.
Osobno wymieszać mąkę, proszek do pieczenia, kakao, szczyptę soli i cynamon.
Dodać do masy czekoladowej i wymieszać.
Ciasto wstawić co najmniej na 2 godziny do lodówki.
Nabierać trochę ciasta łyżeczką, uformować kulki wielkości orzecha włoskiego i suto obtoczyć w cukrze pudrze.
Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w odstępach nie mniejszych niż 2 centymetry.
Piec w nagrzanym piekarniku, na drugiej półce od dołu, 14 minut w temperaturze 170 stopni, grzałka góra/dół.