Wrzesień 21st, 2018

 

Aronia to owoc słodki (zwłaszcza te bardzo dojrzałe) i cierpki. Często u nas niedoceniany.

Aronia ze względu na swój smak i właściwości znakomicie sprawdza się w nalewkach, zwłaszcza jak jej aromat wzmocniony zostanie dodatkiem przypraw.

Nalewkę z aronii zrobiłam pierwszy raz. Owoce miałam bardzo dojrzałe, niektóre wręcz już lekko przysuszone. Czekały na Romcinym krzaku do końca naszego urlopu. Romeczko kochana masz swój udział w tym docenianym przez smakoszy i koneserów aromatycznym trunku 🙂

Smak nalewki wzmocniłam dodając do niej skórkę z jednej pomarańczy (bez albedo), 5 ziaren kawy, 5 goździków, kawałek kory cynamonu oraz jeden koszyczek kardamonu (rozgnieciony).

 

  • 1 kg aronii
  • 500 g cukru
  • 1/2 l  spirytusu
  • 1/2 l wódki
  • 5 ziaren kawy
  • 1 koszyczek kardamonu
  • 5 goździków
  • kawałek kory cynamonu
  • cienko skrojona skórka z  jednej pomarańczy

 

Owoce należy umyć, osuszyć i przełożyć do słoja lekko je rozgniatając. Skórkę z pomarańczy dokładnie umytą i sparzoną wrzątkiem obrać i dodać do owoców. Do słoja z nalewką wrzucić goździki, kardamon, cynamon i kawę. Całość zasypać cukrem. Teraz należy zakręcić słój i energicznie nim potrząsając spowodować aby cukier równomiernie otoczył owoce. Spirytus zmieszać z wódką i dodać do słoja. Słój zakręcić i odstawić na jeden miesiąc. Od czasu do czasu należy słojem wstrząsnąć do momentu całkowitego rozpuszczenia cukru.

Po miesiącu nalewkę przecedzić, przefiltrować i rozlać do butelek. Teraz wystarczy poczekać 4 – 6 miesięcy a potem delektować się jej smakiem.