Pachnące kawą

Jako muffinkowa miłośniczka podaję przepis na pachnące kawą muffiny. Smaczne, aromatyczne i nie sprawiające kłopotu. Udają się zawsze,  robi się je błyskawicznie – wystarczy dobre pół godziny, a gorące pachnące i pięknie wyrośnięte muffinkowe babeczki lądują na stole razem z  kawą czy herbatą.

Muffiny kawowe

  • 2 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 łyżki kawy rozpuszczalnej
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 2 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 szklanka mleka
  • 125 g rozpuszczonego masła
  • 1 jajo
  • kilka kropli olejku waniliowego (opcjonalnie)
  • kilka andrutów kawowych pokrojonych na kawałki

 Składniku suche wymieszać w jednym naczyniu; w drugim mokre. Do składników suchych dodać mokre – wymieszać. Foremki muffinkowe wyłożyć papilotkami i napełniać do 3/4 wysokości. Posypać brązowym cukrem (opcjonalnie).

 Piec ok. 30 min w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.

Muffinkowy weekend

Przepis wypróbowałam, sprawdził się, jest na prawde godny polecenia – zwłaszcza, że nie wymaga zachodu. Prosty, szybki, smaczny!

Czekoladowo bananowe muffiny

składniki suche:

  • 2 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru (jasnobrązowego)
  • 3 łyżki ciemnego kakao
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia

składniki płynne:

  • 1/2 szklanki oleju
  • 1/2 szklanki mleka
  • 3 łyżki jogurtu
  • 3 jaja
  • 2 rozgniecione widelcem banany

1 czekolada mleczna pokrojona w kawałki

W jednej misce wymieszać składniki płynne; w drugiej suche. Składniki suche przełożyć do płynnych – wymieszać i dodać czekoladę.

Tak przygotowane ciasto przełożyć do formy muffinkowej, w której wgłębieniach umieścić papilotki (można bez papilotek, ale wtedy trzeba foremki natłuścić). Z tej porcji wychodzi 15 muffinek.

Piec 30 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.

Lukrowanie

Dzisiaj znalazłam chwilę i polukrowałam pierniki. Szklana bańka pojedzie na Wyk, a pozostałe powędrują do puszek i wkrótce obdaruję nimi najbliższych i przyjaciół.

Ozdobione czekoladą piernikowe przekładańce też znalazły się już w puszkach i niebawem podzielą los pierników.

 

Piernikowe aromaty

Aromatyczne wypieki

W piątek do późnej nocy zmagania piernikowe. Zagniecione poprzedniego dnia ciasto wg sprawdzonego od lat przepisu Danusi – starannie wałkowane a następnie wyciskane  pierniczki o przeróżnych kształtach.

Tak przygotowane pierniczki układane na blachach czekały na swoją kolejkę do piekarnika.

Po wyjęciu z pieca prezentują się świetnie a smakują równie dobrze. Pozostało lukrowanie, ozdabianie i pakowanie do puszek.

Małe, czerwone, rajskie

 

Rajskie jabłuszka

Błyszczące rumiane jabłuszka dojrzewają pod koniec lata, przybierając apetyczne czerowno różowe barwy. Zdobią ogród przez całą jesień, a na wiosnę pokrywają się mnóstwem różowych lub purpurowych kwiatów.

Owoce jabłuszek posiadają bardzo dużo pektyn co pokusiło mnie do zrobienia z nich rajskiego dżemu. Będzie to eksperyment, bo dotychczas wekowałam je w całości w syropie i służyły mi jako dekoracja do tortów i deserów.

Opłukane jabłuszka pokroiłam na ćwiartki i wydrążyłam gniazda nasienne.

Następnie w szerokim garnku o grubym dnie podgrzewałam 1,5 kg wydrążonych jabłuszek z 1 szklanką wody do uzyskania konsystencji dżemu. Dodałam 1 kg cukru, dwie łyżeczki cynamonu i gotowałam do momentu zagęszczenia. Dodałam jeszcze szklankę cukru, bo wydawał mi się za kwaśny i gotowałam jeszcze ok. 1/2 godziny. Gorący przełożyłam do wyparzonych słoiczków.

Myślę, że będzie wspaniały do grzanki z poranną kawą, do naleśników lub racuszków, a kilka łyżek tego czerwonego wspaniałego dżemu  dodanego do musu z jabłek wzbogaci smak zimowej szarlotki.

 

Gruszkobranie

 

Stara, piękna grusza w Truskolasach, gdzie często bywaliśmy podczas naszego ostatniego pobytu na Podlasiu, wyjątkowo w tym roku obrodziła.

 

 

Niestety tak duże drzewo wymaga nie lada wyczynu i odwagi aby sięgnąć po jego owoce. Ten odważny to Grzesiu.

Gruszki dorodne, pyszne, a najlepsze przetworzone w occie. Zwłaszcza, że robione z gruszek  zerwanych prosto z drzewa – starej poczciwej gruszy, która nie zna chemicznych oprysków.

Cała nasza „zabawa” z gruszkami – to gromadne przedsięwzięcie. Wszyscy kibicowaliśmy Grześkowi przy ich zrywaniu, potem wspólne obieranie, gotowanie zalewy i gruszek, aż do zamknięcia słoików. Wszystkie czynności odbywały się pod czujnym okiem Romeczki. Większość prac wykonywanych na powietrzu na ławce pod jabłonią. I w tym cały urok.

 

A przepis na gruszki w occie mojej kochanej Romci sprawdzony i naprawdę godny polecenia:

 

Zalewa:

 

1/2 litra octu 10%

1 litr wody

1 kg cukru

goździki

 

Składniki zalewy zagotować, dodać obrane i przepołowione gruszki (z usuniętymi gniazdami nasiennymi). Gotować  10 – 15 minut. Gorące przekładać do słoików. Zakręcić, odwrócić do góry dnem.

Bardzo smaczne do mięs na ciepło i na zimno, szczególnie drobiu!!!

 

5 czerwca – piękna niedziela

Niedziela w Tuchomku  – wspaniały relaks po remontowych zmaganiach. Bardzo piękny dzień. Obydwie jubilatki zachwycone! Olenka  – osiem miesięcy i babunia  szacowna ? latka. Do pełni szczęścia brakowało nam tylko Tadka z rodzicami. Niestety dla  naszego trzymiesięcznego wnusia było trochę za ciepło. Ale myślami i sercem byliśmy z nimi.

 Skalniaki pełne kwiecia a dostojny mak niebawem pokaże swoją krasę. 

 Urocza jak zawsze Oleśka i wszechobecne margaretki.

 Szczęśliwa rodzinka

Dzika róża zwana cukrową rozkwitła – pora na przetwory!

Konfitura z płatków dzikiej róży

Płatki dzikiej róży najlepiej zebrane o poranku jak opadnie rosa.

25 dkg płatków dzikiej róży 
35 dkg drobnego cukru
sok z cytryny

Oderwać z płatków białe końcówki (można tego nie robić, ale one dodają konfiturze goryczki). Ucierać z cukrem drewnianą pałką dodając sok z cytryny. Ucierać należy do momentu aż cukier się rozpuści. Trwa to niestety długo. Nigdy do końca cukier mi się nie rozpuścił. Ucieram zawsze jakieś trzy kwadranse. 

Małe słoiczki wraz z pokrywkami wyparzam i napełniam konfiturą. Przechowuję w lodówce. Wspaniały dodatek do wypieków –  zwłaszcza pączków.

Jeszcze raz mazurki

Następne nowe przepisy, a więc słodkich niespodzianek ciąg dalszy.

Mazurek z masłem orzechowym

spód:

  • 150g miękkiego masła
  • 3/4 szklanki masła orzechowego
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki cukru brązowego
  • 2 łyżeczki wody, 2 jaja
  • cukier waniliowy
  • 1  i  1/2 szklanki mąki
  • 1  i  1/2 szklanki płatków owsianych
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli

Utrzeć masło z masłem orzechowym i cukrem, dodać wodę, jaja, c. waniliowy. Dalej ucierając dodać sypkie składniki. Wyłożyć ciasto na formę 38/25 cm i piec około 20 minut w temperaturze 160 stopni (aż się zarumieni).

glazura:

  • 200 g czekolady mlecznej
  • 1/2 szklanki pokrojonych krówek
  • 1/2 szklanki kremowego masła orzechowego
  • kilka łyżek słodkiej śmietanki (2-3)

Wszystkie składniki glazury roztopić i wylać na upieczony spód.

Dekoracja – jak fantazja pozwoli.

Krajanka morelowo-daktylowa

masa daktylowa:

  • 1 szklanka wody
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka posiekanych daktyli (zamiast daktyli np. 1/2 szklanki pokrojonych fig i 1/2 szklanki pokrojonych moreli)
  • 1/2 szklanki konfitury morelowej

ciasto:

  • 1  i  3/4 szklanki płatków owsianych
  • 1  i  1/2 szklanki wiórków kokosowych
  • 1 szklanka brązowego cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu, szczypta soli
  • 1 spora łyżeczka proszku do pieczenia
  • cukier waniliowy
  • 150 g zimnego masła

Zagotować wodę z cukrem na syrop, pokrojone daktyle gotować przez pół godziny w  syropie aż masa zgęstnieje. Lekko przestudzić, dodać konfiturę morelową.

Zmiksować płatki owsiane z wiórkami kokosowymi, dodać pozostałe składniki na ciasto i zrobić kruszonkę.

3 szklankami kruszonki wylepić formę 32 x 22 cm, wyłożyć na nią masę daktylową i posypać pozostałą kruszonką. Docisnąć.

Piec około 30 minut w temperaturze 180 stopni.